Schowaj/Wysuń odtwarzacz Youtube
zamknij okno i wyłącz film     odtwórz dowolny film z YT
Na forum są teraz:
7b3aaa3f3bd254eeae3dfbc87c85b0db
7b3aaa3f3bd254eeae3dfbc87c85b0db
Strona 1 z 1 [ Posty: 3 ] Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku

Pokaż pierwszy nieprzeczytany post

Drukuj
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
KGB ma wraki UFO – mówiła legenda ZSRR Napisane: wtorek, 12 gru 2017, 02:16
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
sobota, 22 wrz 2018, 19:21
 
   
+2
KGB ma wraki UFO – mówiła legenda ZSRR

30 listopada zmarła płk Marina Popowicz – legendarna pilotka mająca na koncie ponad 100 rekordów lotniczych, prywatnie żona astronauty Pawła Popowicza, która wzbudzała kontrowersje wypowiedziami o UFO. Radzieccy piloci widywali je masowo, a KGB ukrywało w swoich magazynach szczątki latających talerzy – twierdziła, dodając, że naruszających zmowę milczenia armia karała "psychuszką".

Obrazek

- Marina Popowicz – zmarła 30 listopada rosyjska pilotka, była legendą lotnictwa nazywaną "Madame MiG".

- Po zakończeniu kariery wojskowej zainteresowała się zagadką UFO, przyznając, że kilkukrotnie obserwowała tajemnicze obiekty, które nie mogły być ziemskimi maszynami.

- Z jej ustaleń wynikało, że radzieccy piloci wojskowi i cywilni często widywali niezidentyfikowane obiekty, ale władze robiły wszystko, by zatuszować ten temat.

"Nie mogę nie wierzyć w to, co mówią moi koledzy piloci. Spotykali się oni w powietrzu z wieloma dziwnymi zjawiskami" – mówiła płk Marina Ławrentiewna Popowicz – legendarna radziecka pilotka, była żona astronauty Pawła Popowicza i autorka ponad 100 rekordów lotniczych. Służąc od 1964 r. w Wojskowych Siłach Powietrznych ZSRR, została jednym z najsłynniejszych pilotów doświadczalnych na świecie, zyskując w zachodniej prasie przydomek "Madame MiG". Po zakończeniu kariery wojskowej zajęła się zagadką niezidentyfikowanych obiektów latających, które w Związku Radzieckim były prawdziwą "plagą".

W ZSRR dochodziło do spektakularnych spotkań z UFO

Przyszła na świat w 1931 r. we wsi Leonienki k. Wieliża (obwód smoleński) jako Marina Ł. Wasiliewna. Jej ojciec był flisakiem. Jak wyznała, do wstąpienia do sił powietrznych ZSRR nakłoniły ją wojenne traumy.

– Mieszkaliśmy niedaleko Smoleńska. Nieustannie nas tam bombardowano. Byłam świadkiem wielu okropieństw. Moich dwóch małych kuzynów dołączyło do partyzantów. Wojna bardzo na mnie wpłynęła. Chciałam latać i zemścić się na faszystach. Kiedy jednak dorosłam, to ich już nie było, ale chęć latania pozostała – mówiła.

Jej droga za stery była jednak długa i wyboista. Słabe warunki fizyczne i panujące po wojnie przepisy dyskwalifikowały ją jako kandydatkę do szkoły lotniczej, gdzie ostatecznie przyjęto ją za zgodą zastępcy przewodniczącego Rady Ministrów ZSRR Klimenta Woroszyłowa. Pierwszy raz wzbiła się w powietrze w 1948 r., a po ukończeniu szkół w Nowosybirsku i Sarańsku pracowała jako instruktor lotniczy. W 1955 poślubiła Pawła Popowicza (1930-2009) – przyszłego astronautę, a w kolejnych latach zdobywała uprawnienia pilota doświadczalnego 1 klasy. Sławę zdobyła po wstąpieniu do Wojskowych Sił Powietrznych w 1964 r.

Jej osiągnięcia są imponujące, obejmując 102 rekordy lotnicze i opanowanie ponad 40 typów samolotów (w tym potężnego An-22) oraz śmigłowców. Popowicz obroniła też doktorat i przez krótki czas była brana pod uwagę jako kandydatka na kosmonautkę. Po przejściu na emeryturę w wieku 53 lat miała na koncie 5600 godzin w powietrzu. W cywilu zajęła się działalnością społeczną, naukową i literacką, jednak zapamiętano ją przede wszystkim dzięki wypowiedziom i książkom na temat UFO.

Popowicz twierdziła, że w ZSRR spotkania z tymi obiektami były niemal na porządku dziennym. Widywali je nie tylko cywile, ale również piloci wojskowi i operatorzy radarów, a KGB miał przechowywać w swoich magazynach szczątki rozbitych bądź zestrzelonych "latających talerzy".

– Skrót "UFO" oznacza wszelkie latające obiekty, jakich nie da się zidentyfikować. Oczywiście nie należy myśleć, że każda kropka na niebie to statek obcych. Kierownik laboratorium jednej z instytucji wojskowych, płk Witalij Charabiusz, zbadał ok. 700 przypadków spotkań z UFO, z czego tylko ok. 10 procent nie miało wyjaśnienia. Za resztę odpowiadały pociski, balony, błędne ogniki itp. – mówiła.

Wśród owych 10 procent niewyjaśnionych przypadków były jednak takie, które pozwalały domniemywać, że Ziemia odwiedzana jest przez przybyszów z kosmosu. Przykładowo w latach 1977-83 w samym rejonie moskiewskim doszło do 10 lądowań dziwnych obiektów (po części pozostały wyraźne ślady). Sprawy te analizowała grupa uczonych pod kierownictwem dr. Feliksa Zigela – ojca radzieckiej ufologii,który na krótko otrzymał od władz zielone światło na tego rodzaju badania.

W skali całego kraju liczba obserwacji szła w tysiące. UFO pojawiały się nad centrami miast, fabrykami, a nawet dokonywały "inwazji" na niektóre rejony. Przykładem jest Woroneż, gdzie na przełomie lata i jesieni 1989 r. doszło do wielu spotkań z dziwnymi obiektami, których kulminacją było lądowanie latającego talerza w jednym z miejskich parków. 27 września grupka dzieci i kilku dorosłych obserwowało, jak ze statku wychodzą dwa trzymetrowe humanoidy oraz "pudełko" przypominające robota. Świadkowie znajdujący się najbliżej istot zostali sparaliżowani, a pozostali obserwowali, jak przybysze spokojnie zbierają próbki roślin i gleby.

O wydarzeniach z Woroneża zrobiło się głośno na świecie, ale nikt nie był w stanie powiedzieć, co właściwie się tam wydarzyło. Z kolei Zigel, analizując relacje z całego kraju, doszedł do wniosku, że Związek Radziecki "upodobały sobie" trzy typy kosmitów. Pierwszymi byli "olbrzymi" podobni do tych z Woroneża, kolejnymi obcy wyglądający jak ludzie, a trzecimi pomarszczone karły o nieprzyjemnej aparycji.

Będąc dla wielu naukowców oraz publicystów ucieleśnieniem "pseudonauki", Zigel został pod koniec lat 70. odsunięty na boczny tor. UFO było jednak dla Sowietów na tyle poważnym problemem, że jego badaniem zajął się specjalistyczny akademicko-wojskowy projekt o nazwie Sietka, który próbował odpowiedzieć na pytanie, skąd biorą się te obiekty i jaki rodzaj napędu wykorzystują. Wiedzę tę zamierzano zastosować potem w przemyśle zbrojeniowym, by zyskać przewagę nad Amerykanami.

Najsłynniejsza rosyjska pilotka widziała UFO na własne oczy

Najwięcej kontrowersji wywoływały spotkania z UFO, jakich świadkami byli żołnierze albo piloci. Popowicz mówiła jednak, że wśród jej kolegów temat ten stanowił tabu. Do końca lat 80. każdy pilot wojskowy, który publiczne ogłosiłby, że spotkał się w powietrzu z czymś niewyjaśnionym, zostałby skierowany na badania psychiatryczne i odsunięty od lotów. Relacje na ten temat były wyciszane, ale nadal krążyły w "drugim obiegu", stanowiąc tajemnicę poliszynela.

Już w latach 50., podczas pracy jako instruktor w Centralnym Klubie Lotniczym im. Czkałowa, Popowicz słyszała o wielu podobnych zdarzeniach.

– Pracowałam kiedyś z byłym pilotem myśliwców Nikołajem Osauleńką. Pewnego razu opowiedział mi, że wykonując lot w pobliżu granicy państwa, zauważył, iż ma "towarzystwo". Była to wielobarwna kula. Kiedy otrzymał zgodę na otwarcie ognia, obiekt zniknął – mówiła Madame MiG, dodając, że UFO wykonywało w powietrzu gwałtowne manewry, do jakich nie był zdolny żaden samolot.

W książce "UFO-Głasnost" (1991) Popowicz opisała wiele podobnych, nierzadko szokujących zdarzeń. Wspominała m.in. o incydencie z 1984 r., kiedy załoga samolotu pasażerskiego lecącego do Swierdłowska została "przechwycona" przez UFO przypominające "odwrócony kręgiel". Zaczęło ono okrążać maszynę, na przemian wznosząc się i opadając. Próbując uspokoić spanikowanych pasażerów, kapitan powiedział, by zachowali zimną krew, ponieważ: "Jeszcze nie zdarzyło się, żeby UFO zderzyło się z samolotem pasażerskim".

Marina Popowicz wyznała, że sama również widziała niezidentyfikowane obiekty latające.

– Pierwszy raz zaobserwowałam coś dziwnego w 1986, razem z córką. Było to podczas ekspedycji w Pamir. Zobaczyłyśmy najpierw coś, co przypominało "dodatkową gwiazdę" w Wielkiej Niedźwiedzicy. To coś potem przemieniło się w świetlną kulę, wystrzeliło zielony promień i zniknęło. Innym razem spostrzegliśmy z mężem obiekt wyglądający niczym gigantyczny balon. Samolot przelatujący w jego pobliżu wyglądał jak kropka. Balony takiej wielkości nie istnieją. W dodatku to coś poruszało się równolegle do samolotu, z podobną prędkością – wspominała.

Paweł Popowicz za namową żony (z którą rozwiódł się w 1980 r.) również odważył się opowiedzieć o swojej obserwacji UFO. Miała miejsce podczas jego wizyty w USA, kiedy przelatywał samolotem nad okolicami Pittsburgha. Ujrzał wówczas z okna wielki trójkątny obiekt o boku długości ok. 100 m. Astronauta zameldował o tym załodze, jednak ta nie odnotowała w powietrzu żadnej "podejrzanej aktywności" – przyznał.

Marina Popowicz twierdziła również, że w ZSRR kilkakrotnie dochodziło do katastrof niezidentyfikowanych obiektów (pierwszą miał być incydent tunguski z 1908, jedną z ostatnich zdarzenie z Dalnegorska z 1986 r.). Ponadto wielu obywateli Kraju Rad twierdziło, że spotkało się oko w oko z ufonautami, od których otrzymali różnego rodzaju "przekazy". To bogactwo manifestacji UFO i niemożliwość stworzenia jednej teorii opisującej całe zjawisko sprawiły, że słynna pilotka miała doń otwarte podejście.

– Trudno określić, czy te obiekty są sterowane przez jakieś istoty. Nawet jeżeli są wytworami pozaziemskiej inteligencji, trudno mi o tym coś powiedzieć, bo nie mam na to bezpośrednich dowodów. Istnieją jednak relacje wielu szanowanych i poważnych ludzi, które sugerują, że właśnie tak może być – mówiła.

Marina Popowicz zmarła 30 listopada 2017 r. w Krasnodarze w wieku 86 lat.

Źródło: http://strefatajemnic.onet.pl/ufo/kgb-m ... srr/sz985r

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: KGB ma wraki UFO – mówiła legenda ZSRR Napisane: wtorek, 12 gru 2017, 22:30
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
0
ciekawa sprawa z ta kobietą, potem poszukam może są z nią jakieś filmiki i wywiady

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: KGB ma wraki UFO – mówiła legenda ZSRR Napisane: środa, 13 gru 2017, 00:52
ŻyczliwySceptyk
Avatar użytkownika
reputacja dobra
Orbita urana
Ostatnio widziany(a):
środa, 14 lut 2018, 12:13
 
   
0
Trochę mnie niepokoi, że incydent tunguski uważa za katastrofę UFO. To było za duże BUM jak na UFO.

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Wątpliwość nie jest przyjemnym stanem umysłu, lecz pewność jest śmiesznym.
(Voltaire)
Strona 1 z 1 [ Posty: 3 ] Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku  

POKŁAD KAJUT TEMATYCZNYCH Ufo

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg


wysyłanie...czekaj...


Powered by phpBB © 2002, 2006 phpBB Group
upgraded by szczyglis /2017/ v. 3.13 | 22.12.2017 [ Dziennik zmian ]
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Strefa czasowa: UTC + 1
[ Time : 4.280s | 34 Queries | GZIP : Off ]