Schowaj/Wysuń odtwarzacz Youtube
zamknij okno i wyłącz film     odtwórz dowolny film z YT
Na forum są teraz:
Avatar użytkownika Deus, Avatar użytkownika neo, Avatar użytkownika Zxc
b8d5c98087e58594d56f2e2686d1cd00
CZAT Z FN 15 października 2017 - początek o godz. 21.00! "PRZEPOWIEDNIE DLA POLSKI I ŚWIATA - ASTEROIDA, TRZECIA WOJNA ŚWIATOWA I NADEJŚCIE AWATARA!"
brak nowych PW
b8d5c98087e58594d56f2e2686d1cd00
Strona 1 z 1 [ Posty: 11 ] Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku

Pokaż pierwszy nieprzeczytany post

Drukuj
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości
Nauka wcale nie wyparła magii. Ta ostatnia ma się znakomicie Przeczytane przez: 0 osoby    Napisane: poniedziałek, 28 sie 2017, 01:02
Noel
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Leci na Marsa
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 25 wrz 2017, 22:34
 
   
0
"Prawdziwa magia to poważna sprawa. Żadnych spiczastych czapek, szklanych kul, różdżek, mioteł, czarnych kotów ani gotowanych przy pełni Księżyca wywarów z czarnej ropuchy".

"Mechanika kwantowa i teoria chaosu, które kompletnie przeorientowały stabilną, opartą na przewidywalnych prawach XIX-wieczną wizję świata – dowodząc, że na najgłębszym poziomie rzeczywistość nie rządzi się żadnymi znanymi nam prawami – stały się dla Carrolla podstawowym źródłem inspiracji.
Chociaż z drugiej strony nauka wydaje mu się niewystarczająco atrakcyjna.
Skoro bowiem – pisze Carroll – elektron może być w dwóch miejscach jednocześnie, a obserwator – przez samą obserwację – wywiera wpływ na to, co obserwuje, to także magiczne działanie może w jakiś subtelny sposób wpłynąć na rzeczywistość i wywołać w niej pożądaną zmianę.

Współczesna nauka – tłumaczy – kompletnie odarła człowieka z godności. Przestała się interesować człowiekiem, jego losem i indywidualnością. Przeniosła punkt ciężkości na materię. Nie ma w niej miejsca na duchowość czy raczej nie docenia ona wagi wewnętrznego doświadczenia.
A to właśnie przez wewnętrzne doświadczenie, przez eksperymenty ze świadomością możemy docierać do głębokiej duchowej rzeczywistości. Wiedziały i wiedzą o tym wszystkie religie. Nauka natomiast próbuje nam wmówić, że życie jest pozbawione znaczenia i sensu. Że niczemu nie służy, może poza biologiczną reprodukcją gatunku. Za czasów Pitagorasa nauka była zupełnie inna – opisywała jedność świata i człowieka, nie bała się pytać o sens i cel życia. Dzisiaj jest niestety zupełnie inaczej. Dlatego zająłem się magią.

W magii nie ma cudów

– A ja zająłem się magią dlatego, że ona działa – twierdzi z przekonaniem Peter Carroll. – Kiedy zaczynałem, byłem biednym studentem. Dzisiaj mam wiele nieruchomości, własny biznes, dwie córki kształcące się w ekskluzywnych prywatnych uczelniach. W magii nie chodzi oczywiście o pieniądze. Koncentrowanie się na nich do niczego raczej nie prowadzi. Ja na przykład wcale nie chciałem być biznesmenem dla pieniędzy. Chciałem po prostu być swoim szefem, doświadczyć tego, jak to jest. I dzięki magii osiągnąłem cel.


W jaki sposób? – Tego do końca nie wiadomo – pisze Carroll. – Mechanizm działania magii jest niejasny także dla samych magów. W każdym razie w magii nie ma żadnych cudów. Nie polega ona na materializowaniu złota. Magia to raczej subtelne wpływanie na prawdopodobieństwo – powodowanie, że w rzeczywistości zachodzą te mniej prawdopodobne, ale bardzo przez maga pożądane sytuacje. I że można to osiągnąć poprzez subtelne, pozornie nic nieznaczące działanie – na przykład silną koncentrację na przedmiocie symbolizującym jakieś pragnienie. Oczywiście, pracowałem na swoją pozycję, magią się tylko wspierałem. Ale gdyby nie ona, na pewno nie miałbym tego, co mam.

– Naukowcom i krytykom magii kompletnie brakuje wizji i jaj – zżyma się Carroll. – Poza tym w ogóle nie o to chodzi, żeby naukowcy błogosławili magom. To działa w drugą stronę. Ja sam, kiedy już się przekonałem, że magia działa, zacząłem szukać dla niej bardziej naukowego uzasadnienia. Nie po to, żeby ją uprawomocnić, tylko z czystej ciekawości".

http://www.newsweek.pl/wiedza/nauka/jak ... 5,1,1.html
Re: Nauka wcale nie wyparła magii. Ta ostatnia ma się znakom Przeczytane przez: 0 osoby    Napisane: poniedziałek, 28 sie 2017, 01:12
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 25 wrz 2017, 16:04
 
   
0
Noel napisał(a):
Współczesna nauka – tłumaczy – kompletnie odarła człowieka z godności. Przestała się interesować człowiekiem, jego losem i indywidualnością. Przeniosła punkt ciężkości na materię. Nie ma w niej miejsca na duchowość czy raczej nie docenia ona wagi wewnętrznego doświadczenia.


Wina Kościoła. I piszę to całkiem serio.
Meissner to często powtarzał w swoich wykładach, że podejście Kościoła do człowieka skierowało naukę na dziwne tory. A wszystko to przez podział - na ducha (sacrum, nietykalne, bo boskie) i niegodną niczego materię (profanum, marny odpad, który można badać). Za takim rozdziałem poszedł cały zachód. W krajach bardziej orientalnych takiego podziału nie ma - jedno łączy się z drugim, a tutaj zrobiono z materii coś zupełnie oddzielnego od kwestii duchowych i odbiło się to wszystko na takim właśnie podejściu do nauki, jakie mamy obecnie.

Noel napisał(a):
Skoro bowiem – pisze Carroll – elektron może być w dwóch miejscach jednocześnie, a obserwator – przez samą obserwację – wywiera wpływ na to, co obserwuje, to także magiczne działanie może w jakiś subtelny sposób wpłynąć na rzeczywistość i wywołać w niej pożądaną zmianę.

No problem tylko w tym, że ta zasada nie tyczy się makroświata, bo co komu po kwantach, czy jeden z pierdyliona elektronów "zamrozi się" tu, czy tam. To niczego nie zmienia w makroświecie - większa ich ilość i tak rozłoży się zgodnie z zadanym prawdopodobieństwem. Nie da się przełożyć tamtej mechaniki na większe obiekty.

Co do tej "magii". Ja wiem, czy to można nazwać magią, to o czym pisze autor?
Bo przecież wpływ na świat mamy - to oczywiste, że możemy go kształtować, ale to bardziej połączenie wizji+samozaparcia+dążenia do celu. Oczywistym też jest, że wszystko to przede wszystkim wizja i uwierzenie w swój cel - zgadza się, to prawda, ale czy nadal można to nazywać magią? W dodatku pisze on tutaj generalnie o swoim sukcesie w życiu, dodając że kosztowało go to dużo pracy. Czy to jest magia? Nie za bardzo, to bardziej konsekwencja w realizacji celów. Są to przecież sprawy, które osiągnąć może każdy, jeśli się uprze.

A co ze sprawami, których zrealizować się nie da? Gdzie wtedy jest ta magia? Kurcze, pieniądze i sukces zawodowy to naprawdę nie jest coś, czego nie dałoby się osiągnąć zwykłą pracą i konsekwentnym dążeniem do celu. Do tego nie trzeba naginać rzeczywistości. A co ze sprawami, które już by takiego nagięcia wymagały? Nie mamy aż takiego wpływu na rzeczywistość jakby wynikało z tego, co tutaj pisze cały ten Carroll. Pewnych spraw się nie da, bo po prostu się nie da, nie w tym świecie...nikt nie ma takich "mocy"...

Prawda panie Anderson?
Obrazek
Prawda. W filmie się udało, ale w realnym świecie łyżka niestety istnieje i nie da się jej zgiąć samą tylko siłą woli.

Nie mamy aż takiego wpływu, są bariery których przekroczyć się nie da, choćby człowiek dwoił się i troił.

Swoją drogą to też ciekawe, facet ubolewa nad tym, że nauka zajmuje się jedynie sprawami materialnymi, a jako przykład działania magii podaje... materialne profity w postaci pieniędzy... No serio? To ma być ta magia? Pieniądze? Ehhh... Mnie tym nie przekonał. :foch:

Ale odstawiając na bok pana okultystę Carrolla (bo z takimi argumentami to do mnie w ogóle nie trafił) to czasem zdarzają się nieprawdopodobne rzeczy, gdy człowiek bardzo w nie uwierzy, ale to nie jest takie proste. Czasem da się zrobić coś z pozoru niemożliwego, ale to są bardziej odstępstwa od reguły, a nie sama reguła. Nastawienie człowieka połączone z silną wiarą w coś i wyzbycie się wątpliwości daje bardzo dużo, tyle tylko, że nadal są tutaj granice. Chyba. Czy nie? :roll:

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Re: Nauka wcale nie wyparła magii. Ta ostatnia ma się znakom Przeczytane przez: 0 osoby    Napisane: poniedziałek, 28 sie 2017, 09:21
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 17 sie 2017, 14:37
 
   
0
Dziwny traf bo właśnie czytam jego książkę Peter Carroll - Psychonauta, o tak zwanej Magii Chaosu.
Czemu czytam, bo ta jego magia to nic innego jak sprawy o których od lat pisze, energia, serwitory, sigile, siła myśli. Nie ma tu spiczastych czapek ale budowanie wewnętrznej siły poprzez naukę kierowania wewnętrzną energią.
Wyłączenie ciała, kontrola umysłu, niemyślenie, trans, koncentracja na danym przedmiocie, wizualizacja połączona z wysyłaniem energii aby osiągnąć wybrany cel. Trochę to przypomina "Sekret" wiara czyni cuda, tylko tutaj mamy to logicznie wyjaśnione że nie sama wiara czyni cuda ale odpowiednie jej pokierowanie, poprzez energię.


szczyglis napisał(a):
Nastawienie człowieka połączone z silną wiarą w coś i wyzbycie się wątpliwości daje bardzo dużo, tyle tylko, że nadal są tutaj granice. Chyba. Czy nie? :roll:


Granice są dal ogromnej większości ludzi, tylko jak się wydaje trafiali się tacy dla których one nie istniały. Jezus , Budda i kilku innych o których mówi się przez całe wieki.

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Nauka wcale nie wyparła magii. Ta ostatnia ma się znakom Przeczytane przez: 0 osoby    Napisane: poniedziałek, 28 sie 2017, 10:03
stefan12
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 25 wrz 2017, 22:08
 
   
0
KK w znakomitej większości odszedł od praktyk duchowych.
Ale zdarzają się jeszcze wyjątki - posługa egzorcystów, grupy charyzmatyczne.
Re: Nauka wcale nie wyparła magii. Ta ostatnia ma się znakom Przeczytane przez: 0 osoby    Napisane: poniedziałek, 28 sie 2017, 12:20
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 17 sie 2017, 14:37
 
   
0
stefan12 napisał(a):
KK w znakomitej większości odszedł od praktyk duchowych.
Ale zdarzają się jeszcze wyjątki - posługa egzorcystów, grupy charyzmatyczne.


Ciekawe są Odnowy w Duchu, i modlitwa z nałożeniem rąk

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Nauka wcale nie wyparła magii. Ta ostatnia ma się znakom Przeczytane przez: 0 osoby    Napisane: poniedziałek, 28 sie 2017, 12:52
stefan12
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 25 wrz 2017, 22:08
 
   
0
Znajomy jest w takiej grupie i opowiadał mi swoje doświadczenia z zakresu "prorokowania".
Nie chodzi o jakieś ogólne zgadywanki, ale skupienie się na konkretnym człowieku lub też anonimowej osobie, która znajduje się na spotkaniu.
Miał przekazy, które trafiały 100% w sedno.
Re: Nauka wcale nie wyparła magii. Ta ostatnia ma się znakom Przeczytane przez: 0 osoby    Napisane: poniedziałek, 28 sie 2017, 14:13
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 25 wrz 2017, 16:04
 
   
0
stefan12 napisał(a):
KK w znakomitej większości odszedł od praktyk duchowych.


Cóż, w KK, o ile mi wiadomo, to chyba nigdy nie było żadnych praktyk duchowych, jakiejś pracy nad sobą. Takie sprawy to bardziej domena wschodnich religii/filozofii. Takie rzeczy jak medytacja, praca nad sobą to było zawsze takie trochę tabu w KK, coś czego "nie wolno", ale ja w zasadzie nawet nie o tym pisałem, bo chodziło mi o sam ten rozdział na duch/materia - według kościelnej doktryny świat był zawsze podzielony na to co boskie i to co zwykłe, materialne, w związku z czym takie "umartwianie materii" miało miejsce tutaj cały czas i to się mocno odbiło na podejściu nawet nauki do tych spraw. Coś w stylu "tamtego nie dotykać, bo nie wolno", więc co zostało do badania? Została materia i taki rozdział już się niejako wkodował w podejście do tych spraw. Trudno to będzie teraz odkręcić, o ile to w ogóle jest możliwe.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Re: Nauka wcale nie wyparła magii. Ta ostatnia ma się znakom Przeczytane przez: 0 osoby    Napisane: poniedziałek, 28 sie 2017, 14:28
stefan12
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 25 wrz 2017, 22:08
 
   
0
Cytuj:
Wierzę w jednego Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych...


KK zawsze podkreślał istnienie świata duchowego, choć przestrzegał przed jego praktykowaniem, poza modlitwą.
To Oświecenie zlikwidowało wszystko co niematerialne.
Re: Nauka wcale nie wyparła magii. Ta ostatnia ma się znakom Przeczytane przez: 0 osoby    Napisane: poniedziałek, 28 sie 2017, 20:41
Deus
Avatar użytkownika
reputacja poprawna
Doświadczony Astronauta
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 25 wrz 2017, 22:40
 
   
0
Nie wiem czy to się zalicza do Magii, ale do nauki na pewno nie...
https://www.facebook.com/notes/medycyna ... 424301569/

...myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji...
Mistrz Sapkowski
Re: Nauka wcale nie wyparła magii. Ta ostatnia ma się znakom Przeczytane przez: 0 osoby    Napisane: poniedziałek, 28 sie 2017, 22:23
Noel
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Leci na Marsa
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 25 wrz 2017, 22:34
 
   
0
Bardziej to ma coś wspólnego z magią.

"Około godziny 10 rano pani Kolak udała się do pokoju 309, aby zapytać Gajewskiej, czy chce wybrać się na narty. Będąc na korytarzu przed pokojem zobaczyła w łazience salową, której poleciła umyć znajdujące się tam lustro. Obie kobiety stały wówczas przed drzwiami pokoju Joasi, które były zamknięte w przeciwieństwie do znajdujących się vis-a-vis drzwi łazienki. Niespodziewanie obie kobiety usłyszały huk dochodzący z pokoju psychokinetyczki, zaś Krystyna Kolak, która weszła do pokoju zasypana została odłamkami szkła, które uformowały w powietrzu smugę i podążyły w jej kierunku. Nie był to jednak najbardziej zadziwiający aspekt incydentu. Przełożona pielęgniarek natychmiastowo spojrzała w kierunku lusterka wiszącego w pokoju 309. Było na swoim miejscu, jednakże w tym samym czasie znajdująca się w łazience salowa stwierdziła, że lustro, które szefowa zleciła jej umyć… zniknęło ze ściany.


Wyglądało zatem na to, że lustro z łazienki w ułamku sekundy przemieściło się w tajemniczy (a wręcz przeczący logice sposób) do zamkniętego pokoju 309, gdzie uległo rozbiciu. Dowodem tożsamości łazienkowego lustra była gruba płyta, którą odnaleziono w pokoju Gajewskiej. Nie był to jedyny zakopiański przypadek tajemniczego aportu. Do pokoju 309 przenikały kolejno lampki z sąsiednich kwater, sztućce, kubki, lampki, klucz i żarówka z zamkniętych szafek. Zdarzenia tego typu znacznie wpływały na Joasię Gajewską, która była po nich osłabiona, senna, niekiedy bolała ją głowa lub dostawała ataków gorączki.

Jednak jak w wielu tego typu przypadkach zjawisko z czasem zamierało. Przedmioty latały coraz rzadziej, aż zjawisko zanikło, ale tylko po to, aby objawić się w innych mieszkaniach, czy to w Polsce, czy na świecie. Do bliźniaczego przypadku dochodziło bowiem w tym samym czasie w mieszkaniu państwa Sokołów w Sochaczewie, gdzie kolejna Joasia (bowiem takie samo imię nosiła uczestniczka tych wydarzeń), generowała podobne zjawiska, wymagające jednak odrębnego zaprezentowania.

W swej książce pt. „W świecie zjaw i mediów” nieżyjący już Krzysztof Boruń – z pewnością najlepszy polski autor podejmujący trudne tematy zjawisk nadprzyrodzonych, próbuje naukowym okiem wyjaśnić zjawiska, do jakich doszło w Sosnowcu, Czeladzi, Sochaczewie, Myszkowie i wielu innych miejscach na świecie dotkniętych tym zjawiskiem.

„Oto fragmenty sprawozdania z podjętych badań, wygłoszonego przez doc. dr. Romana Bugaja na III Sympozjum: Wszelkie próby wytłumaczenia tego rodzaju fenomenów na podstawie klasycznej, newtonowskiej fizyki są zupełnie bezowocne. Pewne nadzieje zdają się rokować hipotezy rozwijające niektóre wnioski płynące z fizyki relatywistycznej i teorii kwantów albo raczej próbujące pokonywać przeszkody, jakie one napotykają, tworząc modele oddziaływań polowych.

Taką próbą jest np. hipoteza prof. dr hab. Arkadiusza Górala, dotycząca wewnętrznego mechanizmu fizycznego oddziaływań grawitacyjnych na poziomie mikroświata i przyjmująca, że ładunek grawitacyjny związany jest ze strukturą subtelną cząstek elementarnych. „Jeśli prawdą jest, że ładunek grawitacyjny gromadzi się w zewnętrznej otoczce cząstki nazwanej przeze mnie subtelną, oznacza to, że istnieje możliwość oddziaływania na tę cząstkę i zmiany jej pola grawitacyjnego bez znacznego naruszenia energii tej cząstki” – wyjaśnia prof. Góral w rozmowie z autorami „Nieuchwytnej siły”, nie wykluczając, że „w wyniku pewnej konfiguracji pól, nawet elektromagnetycznych, można zaburzyć pola grawitacyjne w takim stopniu, iż spowoduje to określone zjawiska fizyczne, jak na przykład znacznie silniejsze niż zazwyczaj przyciąganie, odpychanie lub wręcz odpychanie zamiast przyciągania”.


"Natomiast eksperyment z odkształcaniem sztućców ponownie potwierdził niezwykłe zdolności dziewczynki. Pierwsza łyżeczka została zgięta — poprzez delikatne pocieranie dwoma palcami — po około dwudziestu minutach (przed doświadczeniem poleciliśmy Joasi umyć ręce, chcąc na wszelki wypadek wykluczyć użycie substancji „zmiękczającej” metal). Odkształcenie drugiej łyżeczki trwało już tylko pięć minut, przy czym kąt rozwarcia wyniósł ok. 110 stopni. Dzięki obecności fotoreportera Polskiej Agencji
„Interpress” Macieja Billewicza oba eksperymenty zostały utrwalone na zdjęciach.
Pozostańmy chwilę przy sztućcach wyginanych przez Joasię. Paranormalne oddziaływanie jest w tym
przypadku ewidentne, o czym świadczy fakt, że analogiczne próby podejmowane przez inne osoby nie przyniosły żadnego rezultatu. Ciekawy okazuje się moment bezpośrednio poprzedzający końcowy efekt.
Wygląda to z grubsza tak, że w pewnej chwili łyżeczka w miejscu pocierania wygina się w kabłąk lub opada,
jak złamany kielich kwiatu. Gdyby spróbować osiągnąć taki efekt za pomocą nacisku, metal w miejscu zgięcia musiałby ulec pęknięciu. Natomiast pod wpływem pocierania go przez Joasię Gajewską — w niewytłumaczalny sposób „mięknie”. Miejsce to zdaje się zarazem wykazywać podwyższoną temperaturę, o czym można się przekonać dotykając je palcami (późniejsze doświadczenia, m. in. w Instytucie Fizyki UJ,
gdzie przeprowadzono pomiar temperatury materiału bezpośrednio po jego odkształceniu przez dziewczynkę, wniosku tego nie potwierdziły — przyp. A.O. i M.R.). Należy dodać, że eksperyment ten nie udaje się ze sztućcami aluminiowymi, które pod wpływem odziaływania Joasi pękają.

W wyniku zrelacjonowanych tu testów (które z perspektywy czasu, zwłaszcza w kontekście późniejszych badań przeprowadzonych przez zespół dr. Gaduli, muszą być ocenione jako wyrywkowe i powierzchowne) zespół biocenotyków sformułował wstępną roboczą hipotezę, próbującą zinterpretować
zjawiska zachodzące w otoczeniu dziewczynki. Zgodnie z tą koncepcją w grę wchodził niezwykle rzadki przypadek „lokalnego zaburzenia sił grawitacyjnych”. Mówiąc innymi słowy, organizm Joasi Gajewskiej
miałby emitować szczególny rodzaj pola (energii), w którym przestają działać siły ciężkości".
Re: Nauka wcale nie wyparła magii. Ta ostatnia ma się znakom Przeczytane przez: 0 osoby    Napisane: poniedziałek, 28 sie 2017, 22:40
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 17 sie 2017, 14:37
 
   
0
to właściwie moc umysłu , a ten przypadek Joasi to tak znany że do tej pory mam przed oczami zdjęcie w gazecie jak rodzina w domu w kaskach chodziła bo przedmioty latały

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Strona 1 z 1 [ Posty: 11 ] Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku  

POKŁAD KAJUT TEMATYCZNYCH Moc Człowieka

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg


wysyłanie...czekaj...


Powered by phpBB © 2002, 2006 phpBB Group
upgraded by szczyglis /2017/ v. 3.1 | 20.08.2017 [ Dziennik zmian ]
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
[ Time : 0.296s | 31 Queries | GZIP : Off ]