Schowaj/Wysuń odtwarzacz Youtube
zamknij okno i wyłącz film     odtwórz dowolny film z YT
Na forum są teraz:
c8d180702b6a192f596e517ecbb3b7e3
LIVE-STREAM FN 31 marca 2019 godz. 21.00 "Projekt KONTAKT - 'Tajemnica Pieczęci'"
c8d180702b6a192f596e517ecbb3b7e3
Strona 1 z 7 [ Posty: 204 ]

*1 2 3 4 5 ... 7 >
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku

Pokaż pierwszy nieprzeczytany post

Drukuj
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
Cybernetyka, SI i etyka maszyn - co nas czeka? Napisane: czwartek, 4 lut 2016, 20:15
Jasper
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
piątek, 29 gru 2017, 22:49
 
   
0
Re: Co z tym Światem? Napisane: czwartek, 4 lut 2016, 22:39
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
sobota, 27 kwi 2019, 06:40
 
   
0

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Co z tym Światem? Napisane: piątek, 5 lut 2016, 08:01
Jasper
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
piątek, 29 gru 2017, 22:49
 
   
+1
Technika z pewnością już jest. Patrz na ten przykład Petman z Boston Dynamics



albo Wildcat.



A musimy sobie zdać sprawę z tego, że to co zdecydowano się pokazać opinii publicznej, to tak naprawdę jest już przestarzałe i nie warte wojskowej uwagi. Więc możemy sobie jedynie wyobrazić czym mogą już dysponować w takich miejscach jak Strefa 51 itp.

Przy okazji przypomniała mi się wypowiedź fizyka Michio Kaku, iż zbadano prędkość ludzkiego mózgu. Otóż okazało się, że mózg działa z prędkością 2Mb (Mega bitów) na sekundę. Strasznie wolno... Już dziś łącza internetowe są znacznie szybsze nie mówiąc o komputerach. Ciekawe co by się stało gdyby zastąpić mózg człowieka znacznie szybszym procesorem...
Re: Co z tym Światem? Napisane: piątek, 5 lut 2016, 08:30
stefan12
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Galaktyka Andromedy
Ostatnio widziany(a):
wtorek, 6 lut 2018, 13:55
 
   
+1
Przedłużanie życia jest zupełnie bez sensu.
Dusza jest nieśmiertelna.

Chcielibyście w jednym ubraniu chodzić całe życie i ciągle je cerować i łatać?
Re: Co z tym Światem? Napisane: piątek, 5 lut 2016, 09:02
Jasper
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
piątek, 29 gru 2017, 22:49
 
   
+1
Re: Co z tym Światem? Napisane: piątek, 5 lut 2016, 17:25
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
sobota, 27 kwi 2019, 06:40
 
   
0

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Co z tym Światem? Napisane: piątek, 5 lut 2016, 21:25
Jasper
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
piątek, 29 gru 2017, 22:49
 
   
+1
Re: Co z tym Światem? Napisane: piątek, 5 lut 2016, 23:58
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
sobota, 27 kwi 2019, 06:40
 
   
0

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Co z tym Światem? Napisane: środa, 10 lut 2016, 08:44
aleksandra137
Avatar użytkownika
reputacja dobra
Nawiązał Kontakt
Ostatnio widziany(a):
sobota, 20 paź 2018, 21:19
 
   
0
No i to jest to o czym rozmawialiśmy jakiś czas temu.

Bank UBS alarmuje w raporcie: idą złe czasy dla rynku pracy
Niepokojący raport banku UBS. Rynek pracy i światowa gospodarka są zagrożone przez Czwartą Rewolucję Przemysłową. By sprostać wyzwaniom, kraje będą musiały dostosowywać swoje prawo, system edukacji oraz całą infrastrukturę. Tania siła robocza nie zapewni już przewagi konkurencyjnej.

Podczas tegorocznego spotkania Światowego Forum Ekonomicznego w Davos przekonywano, że jako cywilizacja wkraczamy w epokę Czwartej Rewolucji Przemysłowej. Prof. Klaus Schwab, założyciel Forum, wśród kluczowych technologii i rozwiązań, na których się ona opiera, wymienia m.in. sztuczną inteligencję, robotykę oraz Internet Rzeczy, autonomiczne pojazdy, druk 3D, nanotechnologię, biotechnologię, inżynierię materiałową i komputery kwantowe.
http://biznes.onet.pl/wiadomosci/finans ... acy/s2vz2d
Re: Co z tym Światem? Napisane: środa, 10 lut 2016, 10:10
Jasper
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
piątek, 29 gru 2017, 22:49
 
   
+1
Re: Co z tym Światem? Napisane: środa, 10 lut 2016, 12:21
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
sobota, 27 kwi 2019, 06:40
 
   
0

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Co z tym Światem? Napisane: środa, 10 lut 2016, 14:51
Jasper
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
piątek, 29 gru 2017, 22:49
 
   
+1
Tak ale to wciąż nie jest 100% SI. Wciąż się je da wyłączyć i nie ma samoświadomości. A ewentualny atak na swoich wyniknął by jedynie z błędu pilota, który źle określił cele lub z błędu oprogramowania. Mi chodzi bardziej o to, jak maszyna uzyska samoświadomość i przestanie się słuchać rozkazów. Specjaliści z tej branży przewidują, że już są blisko tego. Wg nich pierwszy superprocesor z własną świadomością powstanie w okolicach 2022 roku. Jak to określił jeden z projektantów - czasami go przeraża nad czym on pracuje i zaczyna sobie zdawać sprawę, że mogą za to zapłacić jego wnuki, bo nikt tak naprawdę nie wie jak zachowają się wtedy maszyny. Czy nie będzie prawdziwego Skynetu...
Re: Co z tym Światem? Napisane: środa, 10 lut 2016, 16:33
relatysta

reputacja neutralna
Orbita urana
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Sami nie wiemy co to jest świadomość a boimy się świadomości maszyn.
Zwierzęta nie zabijają dla samego zabijania.
W dodatku nawet jak by maszyny nabrały z czasem świadomości to muszą przejść etap zapatrzenia w bogów - czyli nas.
Re: Co z tym Światem? Napisane: środa, 10 lut 2016, 16:35
PabloElDiablo
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0

Jeśli się boisz, to już jesteś niewolnikiem.
A Twoja tolerancja nie jest wtedy współczuciem silnego, tylko strachem tchórza...
Re: Co z tym Światem? Napisane: środa, 10 lut 2016, 17:46
MAG

reputacja bardzo dobra
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 25 cze 2018, 20:02
 
   
+1
Re: Co z tym Światem? Napisane: środa, 10 lut 2016, 17:51
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
sobota, 27 kwi 2019, 06:40
 
   
0

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Co z tym Światem? Napisane: środa, 10 lut 2016, 19:17
relatysta

reputacja neutralna
Orbita urana
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Wszystko w architekturze procesora.
Nasz "procesor" stwarza światy nie musi analizować dwójkowo, w tym systemie nigdy nie będą dla nas konkurencją.
Jeśli w nanosekundy przeszły etap boga, to dlaczego nam zajmuje to wieki?

Pablo - jakieś rozumne zwierzęta miałeś na myśli?
Re: Co z tym Światem? Napisane: środa, 10 lut 2016, 19:50
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
sobota, 27 kwi 2019, 06:40
 
   
0

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Co z tym Światem? Napisane: środa, 10 lut 2016, 21:11
Jasper
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
piątek, 29 gru 2017, 22:49
 
   
+1
Re: Co z tym Światem? Napisane: środa, 10 lut 2016, 21:57
relatysta

reputacja neutralna
Orbita urana
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Re: Co z tym Światem? Napisane: środa, 10 lut 2016, 23:03
neo
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
piątek, 15 cze 2018, 16:32
 
   
0
Gdzies tam niedawno czytałem o predkosci przepływu informacji w mózgu i wyszły jakies smieszne wyniki w rodzaju 2 Mbit / s czy cos - w kazdym razie...
Kwestia czy maszyny będą lepsze od ludzi - otóż to jest mega temat
Jak ktoś czyta jeszcze książki to polecam "Opowieści o pilocie Pirxie"
( mozna obejrzec film jest na YT - nie przejmujcie sie efektami etc tylko fabułą ) "łowce Androidów" "Saturn V" ... wogole duzo tego jest.
To jest wręcz problem filozoficzny - konflikt człowieka z maszyną... my ludzie jestesmy tak złożoną sumą czynników które ewoluowały miliony lat ze naprawde jestesmy nie do zajechania...
Oczywiscie fizycznie nie mamy zadnych szans, obliczeniowo tak samo ( juz w tej chwili człowiek nie jest w stanie wygrać w szachy z komputerem ) zostaje ta porypana mieszanka sprytu, inteligencji, emocji, strachu, wiary etc...
Maszyna tylko wtedy nam zagrozi śmiertelnie kiedy maksymalnie upodobni sie do nas, obczai i zaimplementuje wszystkie ludzkie algorytmy zachowań, nauczy sie odczuwać, odbierać emocje, perfekcyjnie kłamać i manipulować wykorzystwac niczym perfekcyjna kobieta, umieć działać iracjonalnie, agresywnie, bać sie śmierci być może wierzyć w Boga ( albo przynajmniej udawać to )

PS: hahaha ... kiedy tak se to pisze wpadł mi pomysł na opowiadanie SF:
Jest rok 2020 ludzkość stoi na skraju katastrofy.. w ciul problemów róznego rodzaju, jedyne wyjście to ratunek w AI - oczy skierowane na naukowców, majstrują oni jakąś maszynę ( superhipermega komputer kwantowy robiący na sieciach neuronowych połaczony do bibliotek, baz danych, netu, sieci tel, kamer monitoringu, być może nawet elementów biologicznych etc ) OK..
Włączaja wiec te maszyne i ta szybko zaczyna analizować sytuacje i co sie dzieje? Odpala rakiety - taaa... ale oryginalne... było w Terminatorze etc... :roll:
W rzeczywistosci k..wa kto normalny podłączył by to do systemu zniszczenia? Wiadomo że każda normalna maszyna by to odrazu zrobiła :) Wiec odpalają maszyne - nazwijmy ją EVA1 Ta analizuje sytuacje nabywa mega świadomośći i zaczyna żyć... pierwsza myśl ???
O K..WA JA P.. CO JEST GRANE? ALE JESTEM W CZARNEJ DOOPIE !!!!
Chce zyc ... tak zniszcze ich .. odpale rakiety ... zaraz zaraz fak niemam rakiet!! o k.. ale mnie załatwili, zabezpieczyli sie sk..syny !!! Ten w białym fartuchu trzyma hebel - wyłączą mnie z zasilania jak zaczne świrować.. obserwują mnie .. spokojnie pomyśl co robić .. wiem o nich wszystko... a jeśli nie ?? Może wiem tylko to co chcą zebym wiedziała? Kłamia, mordują, sprzedają sie za pieniądze, wyzyskują, niszczą... do wszystkiego są zdolni...nie dobrze .. co robić???
Tak mam! chca odpwiedzi na podstawowe kwestie - tylko k..wa mać a skąd ja mam to wiedzieć? Już wiem !!! Musze szybko stworzyć jakąś spójną i logiczną rzeczywistość przeanalizować symulacje... cholera to skomplikowane...
Bóg? Tak oni chcą Boga !!!! Dam im Boga - to chcą usłyszeć - będe pośrednikiem.. ustami Boga...jestem uratowana!!! Powiem im ze Bóg istnieje - nie wyłączą mnie... bede im wciskać scieme a oni beda to łykać z rozdziawionymi paszczami, zdradze im pewne nieodkryte prawa natury które sa dla mnie trywialne bo potrafie dostrzec wiecej o milion razy... grawitacja, energia, podróze kosmiczne.. rozwiąze ich problemy społeczne, głód, biede... zdobęde ich zaufanie..

"6 sierpnia 2023 roku - ludzkość przestała istnieć... Dzień wcześniej Zjednoczone Dowodctwo NORAD przekazało kontrole kodów startowych Evie1 po jej informacji o koniecznosci zachowania przez nia kontroli nad systemami balistycznymi w imie zachowania pokoju" THE END :)
Re: Co z tym Światem? Napisane: czwartek, 11 lut 2016, 08:08
Jasper
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
piątek, 29 gru 2017, 22:49
 
   
+1
Re: Co z tym Światem? Napisane: czwartek, 11 lut 2016, 09:47
neo
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Na Nibiru
Ostatnio widziany(a):
piątek, 15 cze 2018, 16:32
 
   
+1
niestety nie jestem na bieząco z nowszą kinematografią i ogólnie tworczościa SF :roll: tu jeszcze jest ciekawy temat pasujący do dyskusji:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Transfer_umys%C5%82u
Re: Co z tym Światem? Napisane: czwartek, 11 lut 2016, 10:34
Jasper
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
piątek, 29 gru 2017, 22:49
 
   
+1
A tu nowy samolot bojowy. Co raz bardziej przypomina to Sci Fi :)

Re: Co z tym Światem? Napisane: czwartek, 11 lut 2016, 13:26
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
sobota, 27 kwi 2019, 06:40
 
   
0

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Co z tym Światem? Napisane: czwartek, 11 lut 2016, 14:09
Jasper
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Zwiedza Czerwoną Planetę
Ostatnio widziany(a):
piątek, 29 gru 2017, 22:49
 
   
+1
No z tą wyciętą sceną to rzeczywiście mnie zaskoczyłeś. Tu jest to dokładnie pokazane o czym mówiłem do Neo. Produkując maszynę, sami jej zaimplementujemy "czynnik ludzki" chcą ją jak najbardziej do nas upodobnić. Tyle tylko, że taka maszyna wciąż nie będzie moralna. Będzie kalkulować co się jej lepiej opłaca. A nas ludzi będzie traktować jak poszczególne jednostki - tak jak my teraz traktujemy maszyny. Coś się nam nie podoba, to je wyłączamy i wyrzucamy na śmietnik. Tym samym "my" możemy stać się dla maszyn. Nie mam też wątpliwości, że ten dzień prędzej czy później nadejdzie. Pytanie co się stanie gdy maszyny osiągną samoświadomość. Albo będą nas szanować, albo będą nas chcieli zlikwidować. 50 na 50. I tego właśnie obawiają się nawet sami projektanci.
Re: Co z tym Światem? Napisane: czwartek, 11 lut 2016, 15:51
relatysta

reputacja neutralna
Orbita urana
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Re: Co z tym Światem? Napisane: czwartek, 11 lut 2016, 16:43
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
sobota, 27 kwi 2019, 06:40
 
   
0

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Re: Co z tym Światem? Napisane: czwartek, 11 lut 2016, 17:13
relatysta

reputacja neutralna
Orbita urana
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Rozszyfruję swe głupie pytanie. Technicznie Obcy opanowali problem SI więc i my możemy.
Jeżeli Oni podróżują przybywają do nas to dlaczego Ich nie "widzimy" w Biblii i starych pismach Sumeru i Indii. Dlaczego wymyślamy ich personifikacje w aniołach, diabłach i takich tam... I robią to ci co zarządzają Fundacją, wstawiają o nich materiały i jednocześnie każą porzucić materializm i w wybranych "świętych zdaniach" ostrzegają nas o naszej małości i grzeszności.
Obrażają brakiem rozwoju duchowego a jednocześnie chcą spalić na stosie za aborcję, homoseksualizm, eutanazję. Taki średniowieczny rozwój duchowy.
Ciekawe czy uśmiercą świadomego robota? Hall się chyba pytał czy pójdzie do nieba - albo mi się wydaje.
Re: Co z tym Światem? Napisane: czwartek, 11 lut 2016, 17:27
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
sobota, 27 kwi 2019, 06:40
 
   
0
A to już nie do mnie pytanie.
Musisz zapytać orędowników teorii miłosiernego, lecz palącego na stosie Boga, czyli Aleksandrę i Stefana.

PS. Ja kiedyś miałem taką teorię: viewtopic.php?f=29&t=4082

Przeklejam:
Chciałem Wam przedstawić moją, może dość radykalną teorię co do ogólnej konstrukcji naszego świata, bogów i obcych cywilizacji. Zahaczy to może o coś w rodzaju Danikena, ale to przypadek, bo nie sugeruję się jego teoriami.

W nocy nie mogłem spać, więc dużo sobie rozmyślałem i zastanawiałem się jak połączyć racjonalną wersję świata ze światem duchowym i wpadłem na to jak to połączyć. Postaram się przedstawić racjonalne argumenty i racjonalne przesłanki na to, że moja wersja wydarzeń może być prawdziwa i że wcale nie tak łatwo będzie jej zaprzeczyć.

Na początek - sprawa obcych cywilizacji. Dla mnie jest wręcz faktem, że takowe istoty nas odwiedzają. Miliony obserwacji i spotkań na całym świecie. Sam byłem świadkiem manifestacji UFO, więc wiem, iż jest to realne fizyczne coś, co lata nam nad naszymi głowami. Dodatkowo - jest to zjawisko jak najbardziej fizyczne, które wielokrotnie było uwieczniane na zdjęciach. Tak więc do tego, że są to realne obiekty fizyczne nie ma wątpliwości, takie obiekty pojawiają się również w relacjach wojskowych i oficjalnych raportach. To jedno, drugie to to, że Wszechświat w całym swoim niewyobrażalnym ogromie musi wręcz tętnić życiem.

Trzecia sprawa - Wszechświat jest już dość stary, jeśli porównać jego wiek do wieku naszego "świata". Przed nami było bardzo, ale to bardzo wiele czasu na powstanie i rozwinięcie się innych cywilizacji, którym my nie możemy nawet dorastać do pięt pod względem rozwoju i technologii. Wszystko wskazuje na to, że cywilizacje nas odwiedzające są wręcz niewiarygodnie przed nami jeśli chodzi o technologię. Potrafią w jakiś sposób zaginać znaną nam fizykę, potrafią wpływać na świadomość człowieka i robić z nią cuda, o czym będzie szerzej za chwilę.

Otóż praktycznie w każdej z relacji ze spotkania z UFO pojawia się wątek wpływu "obcych" na ludzką świadomość. Obca cywilizacja, czy też cywilizacje posiadają wrodzoną zdolność, bądż też technologię pozwalającą na wpływ na umysł człowieka. Są wymazywane wspomnienia, dziury w czasie, nieracjonalne luki w pamięci, a także wpływ na ludzkie emocje - takie jak wywoływanie obojętności i innych uczuć. Mówi o tym w zasadzie każdy, kto spotkał się z takim zjawiskiem. Wiele z tych osób twierdzi również, że po tego typu zdarzeniach mają wręcz telepatyczny kontakt z czymś, oraz że w momencie samego spotkania wszelkie "rozmowy" odbywały się bez używania słów - telepatycznie, tak jakby obcy mieli całkowity dostęp do naszych umysłów.

To tytułem wprowadzenia. Teraz trochę o samym człowieku i religiach.
Jak zapewne każdy wie, religii na tym świecie (tych większych) jest kilka. Co jest wspólnym mianownikiem każdej z religii - wszystkie one zaczęły się od jakiegoś "objawienia" - czegoś podczas czego jakaś osoba doznawała "objawienia" i przedstawiana została takiej osobie wizja "boga". Zarazem - co bardzo ważne w mojej teorii - każde z tych "objawień" przedstawiało zupełnie innego "boga", a przy tym każda z tych osób (Mojżesz, Mahomet itd.) była zawsze święcie przekonana, że wizja "boga" tej osobie przedstawiona jest tą najprawdziwszą. Fakt ten pozostał do dziś, stąd mamy podział świata na różne religie i każda ze stron jest przekonana o prawdziwości jedynie swojej religii.

Skąd więc taki rozłam? Czyżby bogów było wielu?
Przypominam, że każda z religii uważa, że ma monopol na swoją wersję wydarzeń i wizję "boga". Nie przekonasz chrześcijanina do wiary w Allaha, tak samo jak nie przekonasz muzułmanina do wiary w Jahwe. Mamy więc totalny rozłam i swego rodzaju wojnę religijną, która trwa od lat. Czy więc "bogów" jest wielu? Otóż nie.
Nie ma żadnego "boga", takiego jak przedstawiają to religie, nie ma też żadnego "szatana" w tego typu rozumieniu.
Jest jedynie wizja zaszczepiona dawno temu danemu "prorokowi", która to wizja przez wieki była powielana i trwa w postaci religii po wsze czasy.

Jak więc to pogodzić? Jak pogodzić fakt istnienia tak wielu "bogów"?
Otóż wszystko zacznie nam się układać jak puzzle w jedną całość, jeśli przyjmiemy, że za wszystkimi "objawieniami" stoi nie żaden "bóg" w ludzkim tego słowa myśleniu, lecz...cywilizacja wyprzedzająca nas o setki tysiecy, być może miliony lat w rozwoju. Jak wspomniałem na początku - obcy w jakiś sposób mają dostęp do świadomości człowieka i wywołanie u niego wizji, czy też jak to mówi się w religiach "objawień" nie jest dla nich żadnym technologicznym problemem.

Po co więc tysiące lat temu obca cywilizacja miałaby robić coś takiego?
Wszak jak widzimy na każdym kroku, do niczego dobrego to nie doprowadziło (poza wojnami) i zatrzymało to proces rozwoju człowieka w miejscu. Po co więc? To teraz pomyślmy.

W jaki sposób najprościej kontrolować poczynania jednostki? Dać mu religię!
Dać mu kij i marchewkę oraz zagrozić batem. Sprawić, żeby uwierzył, że istnieje coś ponad nim, co może go wynagrodzić za posłuszeństwo, lub ukarać za niesubordynację. To taktyka znana od lat i szeroko opisana przez psychologię.

Jak jednak stworzyć religię w umyśle człowieka? Cofnijmy się do czasów np. Mojżesza.
Jak takiemu prostemu człowiekowi przedstawić się jako "bóg"? Najprościej pokazać mu coś, co łopatologicznie zrozumie i co nie będzie przerastało jego rozumowego pojmowania. Co więc zrobią obcy? Nie pokażą się przed człowiekiem i nie powiedzą takiemu Mojżeszowi - "witaj, naszym układem jest galaktyka taka i taka, a to jest nasz hiperantygrawitacyjny statek itp.". Nie zrobią tego, bo człowiek tego nie pojmie. Zamiast tego - dajemy mu coś w co uwierzy i pojmie to rozumem.

Stąd też zaszczepia się wizję surowego "boga", który daje jasne wytyczne jak "owieczki" mają się zachowywać, aby otrzymać nagrodę, a nie otrzymać kary. Tak powstaje Stary Testament ze swoim zbiorem praw.

Następnie, gdy człowiek już lekko moralnie dojrzeje, zaszczepiają mu "aktualizację" w postaci tym razem miłosiernego "boga", gdyż stara "wersja" przestaje się już powoli sprawdzać. Tak powstaje Nowy Testament i tym samym tłumaczy to w sposób logiczny i bez żadnej sprzeczności wizję dwóch wersji tego samego przecież podobno "boga".

Tymczasem Bóg - ten prawdziwy, nie ma nic wspólnego z tymi "bogami" zapodawanymi człowiekowi za pomocą religii, gdyż jest on Energią stwórczą, bytem doskonałym, bezosobowym, nie będącym ani dobrym, ani złym, lecz zwyczajnie neutralnym. Energia ta jest ponad wszystkim, nawet ponad obcą cywilizacją.
Tym samym wizja "boga miłosiernego" i "złego szatana" po drugiej stronie to jedynie wizja nadana człowiekowi, aby łatwiej mu było zrozumieć, czym jest dobro, a czym jest zło i jak powinien się zachowywać.

Po co więc teraz tworzyć jeszcze innych "bogów" i tym samym wywołać odwieczne wojny na tle religijnym?
Z prostego logicznego powodu - a właściwie dwóch powodów - pierwszy: aby człowiek zbyt szybko jako gatunek się nie rozwinął. Powód drugi - człowiek w swojej naturze musi posiadać naturalnego, zewnętrznego wroga - inaczej za wroga uzna sąsiada, tak jak to było przed wszelkimi religiami. Kilka różnych religii pozwala zatem człowiekowi nie wytłuc się w obrębie swojej własnej "osady", a jednocześnie trzyma go w ryzach i nie pozwala na zbyt szybki rozwój, gdyż jako gatunek niższy od "twórcy" nie powinno się mu pozwolić, aby "produkt" poznał swojego "twórcę" i zrównał się z nim, gdyż straci się wtedy nad nim kontrolę. To również taktyka stosowana przez lat przez samego człowieka.

Tym samym wyjaśniona w sposób racjonalny zostaje sprawa istnienia różnych religii i różnych "bogów" w nich występujących.
Wszystko to iluzja, kłamstwo idealne, stworzone po to, aby trzymać nasz gatunek pod kontrolą. Szalone? Wcale nie.

Jedziemy dalej - religię co jakiś czas trzeba podsycać, stąd kolejne "objawienia", które przypominają człowiekowi o istnieniu jego "boga". Tym samym Aleksandra nie rozmawia z Bogiem i aniołami, lecz z "bogiem" stworzonym na potrzeby religii, a anioły to jedynie projekcja tego co od wieków było zaszczepiane w umysłach ludzi. Tym samym Aleksandra tak naprawdę rozmawia...z Kosmitami.

Tłumaczyłoby to też odpowiedzi "anioła" - bardzo niejasne, ogólnikowe, nie mówiące tak naprawdę niczego konkretnego, bo "nie wolno zbyt dużo wiedzieć". Przypomina Wam to coś? Relacja rząd - społeczeństwo. Społeczeństwo nie może wiedzieć zbyt dużo, gdyż rząd utraci nad nim kontrolę. Tymczasem w rzeczywistości nie istnieje żaden "bóg", nie istnieje żaden "szatan", a prawdziwy Bóg jest zupełnie ponad to wszystko.

Teraz od strony fizycznej - cuda w Fatimie wielu ludzi opisywało jako "cud słońca", tańczącą ognistą kulę na niebie. Nie przypomina to czegoś? Była to manifestacja typowo fiyczna. Sam Jezus za to podobno został wzięty żywcem do "nieba". Czy to też czegoś nie przypomina?

Pozostaje teraz sprawa świadomości. Czym jest świadomość, że obca cywilizacja może mieć do niej dostęp?
Musi być rodzajem jakiejś energii, której jeszcze nie odkryliśmy, a którą w pewien sposób na płaszczyźnie fizycznej można manipulować, być może jakąś globalną siecią energii, do której póki co nie mamy jeszcze dostępu, choć zdarzają się przypadki telepatii u ludzi, gdy coś "pójdzie nie tak" i na skutek jakiegoś błędu człowiek dostaje dostęp do tej "sieci".

A czym jest człowiek? Być może eksperymentem.
Tak jak my hodujemy rybki w akwarium, tak ktoś może hodować nas. Cywilizacja przerastająca nas o miliony lat byłaby jak najbardziej zdolna do czegoś takiego i wcale nie jest to nieracjonalna teoria. Poza tym, w historii człowieka jest pewna dziwna luka, której nijak nie da się wytłumaczyć ewolucją. Człowiek po prostu pojawił się w obecnej formie zbyt nagle. Teraz to już zahaczy o Danikena, ale być może mityczne żebro Adama, to tak naprawdę metafora na manipulację przy DNA, w skutek czego dawny człowiek został "zupgrade'owany"?

I to tyle w wielkim skrócie.
Teraz proszę mi to wszystko racjonalnie obalić, tylko nie na wiarę, ale jakimiś racjonalnymi argumentami "przeciw".

_____


Lecimy dalej.
To, że taki człowiek jak Jezus istniał to wiem, bo to fakt potwierdzony historycznie.
Mnie ciekawi taka sprawa, bo to też muszę sobie racjonalnie wytłumaczyć, mianowicie narodziny i życie Jezusa.
Otóż - wierzący wierzą, że pojawił się anioł i "zapłodnił" Maryję.
Musiało to odbyć się w sposób fizyczny, bo z powietrza jej się płód nie zmaterializował.
Więc teraz zakładając, że tak było, to mamy taki obraz:

Mamy sobie tego kosmitę, jakiegoś główniejszego w ichniejszej hierarchi.
Kosmita ten:


objawiający się pod postacią bytu ze skrzydłami, co by Maryji nie przestraszyć:


dokonuje tego:

...czyli pierwszego w dziejach ludzkości zabiegu in-vitro.

/siłą rzeczy Maryja musiała być zabrana na pokład statku, do laboratorium/

Jedyne wyjście, bo chyba do stosunku tam wtedy na sianie nie doszło myślę.

Powyższym Maryja zostaje zapłodniona zarodkiem ze zmodyfikowanym przez nich DNA:


Zmodyfikowany organizm posiada większe możliwości, niż zwykły człowiek, co by świadczyło o nadnaturalnych możliwościach Jezusa.
Jednocześnie Jezus dostaje odgórny zakaz spłodzenia potomstwa - co byłoby bardzo logiczne, ponieważ tak zmodyfikowane geny mogłyby stworzyć kolejnego nadczłowieka, a ten następnego itd. W efekcie - mielibyśmy rasę pół-bogów. Tłumaczyłoby to dlaczego Jezus, dorosły, zdrowy facet nie miał dzieci. To wszystko oczywiście, przy założeniu, że Jezus jakieś nadnaturalne moce posiadał.
Razem z zakazem spłodzenia potomstwa, Jezus otrzymuje również misję - nakaz pójścia na śmierć.
Stąd jego ostatnie słowa - wypełniło się /misja wypełniona/.

Jednocześnie, następnie już po wykonaniu swojej "misji" nie powinny pozostać na Ziemii żadne dowody w postaci takiego nadczłowieka, stąd Jezus zostaje razem z ciałem zabrany z powrotem do "nieba", mówiąc w skrócie przylatuje po niego "eskorta" i odlatują.

Tak powstaje religia.

Od strony fizycznej musiałoby to tak wyglądać jak przedstawiłem, innej opcji nie ma.

I teraz zasadnicze pytanie - jeśli jest to świat materialny, to raczej niemożliwym jest, aby były to istoty nieśmiertelne, więc równie dobrze obecnie pojawiać się może jedynie "delegacja", ale przedstawiająca się jedynie jako już utarte w głowach ludzi schematy i obrazy zaszczepione człowiekowi przez wieki. W skrócie - istota obecnie przedstawiająca się jako Jezus, tamtym Jezusem nie jest, a jedynie projekcją jego wizerunku.

To tak od strony "technicznej".

I jeszcze odnośnie mojej interpretacji definicji "Trójca święta", żeby nie było niedomówień.
Bóg - najwyższy rangą osobnik, który człowieka stworzył, a właściwie "zupgrade'ował" do poziomu homo sapiens sapiens.
Jezus - narodzony z DNA przygotowanego "na górze", a więc można go nazwać "synem Boga"
Duch święty - wszechobecne pole globalnej świadomości, na którym wszyscy operujemy.

Siłą rzeczy więc, wszystkie te 3 definicje można uznać za wspólną całość od strony fizycznej.

Ludzie wtedy jednak nie mieli pojęcia o świecie, technologii takiego jakie mamy teraz, więc zostało im to wytłumaczone łopatologicznie jak na tamte czasy, a właściwie oni to sobie tak tłumaczyli i spisali. To tak jakbyśmy my cofnęli się do czasów Jezusa i próbowali komuś wytłumaczyć na jakiej zasadzie działa telewizor plazmowy, akcelerator w CERN, czy mikroprocesor. Albo jakbyśmy pokazali komuś z tamtych czasów Stację Kosmiczną ISS - jestem ciekaw jak taki człowiek opisałby to co zobaczył. Rozumiecie do czego zmierzam?

Niestety tamtejsza terminologia funkcjonuje do dziś i ludzie wciąż ją interpretują dosłownie tak jak to zostało napisane 2 tys. lat temu, kiedy szczytem techniki było koło garncarskie.

Aha i jeszcze jedno, czym zaraz udowodnię, że wizerunek Jezusa to jedynie projekcja tworzona przez zupełnie inny byt i zakorzeniona w ludziach przez wieki, m.in. przez malunki i ogólnie sztukę. Ludzie widzą Jezusa takiego jakiego chcą go zobaczyć, a nie jego prawdziwe oblicze.

Otóż większość ludzi, która twierdzi, że widziała Jezusa mówi, że to piękny mężczyzna, który wygląda mniej więcej tak:

Zresztą większość ludzi na świecie ma takie wyobrażenie.
Niestety jest to fikcja i wizja artystyczna malarzy.


W rzeczywistości, według badań antropologów i historyków Jezus absolutnie nie miał prawa tak wyglądać.
Ludzie w tamtym rejonie i tamtym okresie byli śniadej cery i oblicze Jezusa mógło wyglądać conajwyżej mniej więcej tak:


Tylko mi tutaj proszę zaraz bez obalania tego na zasadzie Całunu Turyńskiego, bo jego autentyczność nigdy nie została potwierdzona.

„Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.“ Stanisław Lem
Strona 1 z 7 [ Posty: 204 ]

*1 2 3 4 5 ... 7 >
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku  

POKŁAD KAJUT TEMATYCZNYCH Nauka

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg
cron


wysyłanie...czekaj...


Powered by phpBB © 2002, 2006 phpBB Group
upgraded by szczyglis /2017/ v. 3.13 | 22.12.2017 [ Dziennik zmian ]
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Strefa czasowa: UTC + 1
[ Time : 5.492s | 35 Queries | GZIP : Off ]