Schowaj/Wysuń odtwarzacz Youtube
zamknij okno i wyłącz film     odtwórz dowolny film z YT
Na forum są teraz:
Avatar użytkownika Argon, Yahoo [Bot]
3bd2be69725f4df2f5dba7926913399d
CZAT Z FN Data najbliższego czatu z FN wkrótce zostanie podana! ""
brak nowych PW
3bd2be69725f4df2f5dba7926913399d
Strona 3 z 5 [ Posty: 75 ]

*< 1 2 3 4 5 >
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku

Pokaż pierwszy nieprzeczytany post

Drukuj
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
Re: Hipoteza symulacji, czy żyjemy w Matrixie? Napisane: wtorek, 12 lip 2016, 20:43
Niedźwiedź Janusz
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Na promie kosmicznym
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Od razu rodzenie się z moralnością pralki tudzież tokarki. Ja tam bym porównał to z czym się rodzimy do moralności kotka. Daj pięcioletniej dziewczynce chomika do rączek to zobaczysz jak będzie się z nim obchodzić. Empatii uczymy się, gdy dorastamy.
Odnośnie spostrzegania tego całego stworzyciela symulacji bardzo wątpie, że gdyby ograniczenia mózgu zostały zdjęte w magiczny sposób by nam się objawiła druga strona ekranu a przed nim On. W całej Swej Glorii Chwały. Gruby, pryszczaty z przetłuszczonymi włosami związanymi w kucyk i pinglami ze szkłami grubymi jak denka od piwa. Przedwieczny Nadprogramista. Tak by było gdyby nasz mózg był fizyczny. Jeżeli ta symulacja istnieje nasze mózgi też są jej częścią. Jak powiemy takiemu Super Mario, że on i świat w którym istnieje jest tylko na monitorze to tylko..... nie wiem. Podskoczy czy cuś. Nie uwierzy, że dla niego istnieje tylko ten wycinek świata w którym aktualnie jest, a reszta faktycznie istnieje, ale jest jeszcze musi się 'zrobić'. Te blokady o jakich myślisz to bardziej jak oszukiwanie w grach za pomocą edytora hexów. Możemy takiego Mario podkręcić w kodzie źródłowym żeby skakał 10x wyżej, albo mógł wpaść w przepaść 50x zamiast 3 ale dalej będzie tylko paroma pixelami z garstką kodu źródłowego, bez możliwości ogarnięcia grubego Nadprogramisty i jego fetyszu do rysunkowych panienek z japońskich kreskówek. Dalej raz za razem będzie się dziwił jak po przejściu pierwszej planszy pan grzybek powie mu, że jego księżniczka jest w następnym zamku. Bo tak zaprogramowano jego i świat w którym istnieje, który rozumie na tyle na ile jest potrzeba.
Ta blokada o której mówiłem to wielki niebieski ekran albo błąd o nieporządanej operacji. Mówię oczywiście metaforycznie. Bo cholera wie co będzie jak będziemy chcieli odpalić naszych własnych super mega simsów część nr 23245 de lux a nie będziemy mogli
Obrazek

(Obrazek z tylnej części ciała, bo wiadomo wszem i wobec, że Nadprogramista koduje na Linuxie. Mam tylko nadzieje, że na nim też 'leci' nasza symulacja-jak już. Linux ma legendarną odporność na zawieszanie się. Jak lecimy na Windows Vista to jesteśmy zgubieni i nie ma nadziei na nic. Nic.)

If You open Your mind don't let Your brain fall out
Re: Hipoteza symulacji, czy żyjemy w Matrixie? Napisane: wtorek, 12 lip 2016, 22:23
MAG
Avatar użytkownika
reputacja poprawna
Orbita Czarnej Dziury
Ostatnio widziany(a):
środa, 21 cze 2017, 18:21
 
   
0
Niedźwiedź Janusz napisał(a):
Odnośnie spostrzegania tego całego stworzyciela symulacji bardzo wątpie, że gdyby ograniczenia mózgu zostały zdjęte w magiczny sposób by nam się objawiła druga strona ekranu a przed nim On


Sądzę, że wtedy, gdyby zdjęto nam te ograniczenia, przekalkulowalibyśmy nasze możliwości i znali z dużym prawdopodobieństwem wynik naszych działań.
Obliczylibyśmy, że żadne dzialanie nie ma sensu. Zamarlibyśmy w bezruchu i pogrążyli w nie-robieniu i nie-oczekiwaniu.
Jeśli jesteśmy symulacją, to własnie może byc jedyna rzecz, której nie chce Super Mario - zatrzymania akcji.
Nadprogramista liczy na zabawę, wieczny ruch i wynikający z tego galimatias.


Niedźwiedź Janusz napisał(a):
Te blokady o jakich myślisz to bardziej jak oszukiwanie w grach za pomocą edytora hexów. Możemy takiego Mario podkręcić w kodzie źródłowym żeby skakał 10x wyżej, albo mógł wpaść w przepaść 50x zamiast 3 ale dalej będzie tylko paroma pixelami z garstką kodu źródłowego, bez możliwości ogarnięcia grubego Nadprogramisty i jego fetyszu do rysunkowych panienek z japońskich kreskówek


Niestety. tego nie wiemy. Wg mnie blokady sa po to, żeby nie zrozumiec nadprogramisty, nie po to żeby dostarczać mu większych wrażeń.
Jak pisał wyżej Szczyglis na przykładzie maszyn, gdybyśmy dysponowali czystym analitycznym rozumem, musielibyśmy "zlikwidować" siebie, bo to my stanowimy dla nas najwieksze zagrożenie. Ta likwidacja wcale nie musiałaby polegac na fizycznym wyeliminowaniu ale na nie-działaniu.
Re: Hipoteza symulacji, czy żyjemy w Matrixie? Napisane: środa, 13 lip 2016, 09:53
Niedźwiedź Janusz
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Na promie kosmicznym
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Eh, nawet do tego nie trzeba czysto analitycznego umysłu. Wystarczy ta cholerna świadomość. Królik zostanie złapany, wszystkie pytania o cel i sens naszego istnienia znajdą w końcu odpowiedź. Tyle, że te odpowiedzi mogą nam się nie podobać. Jak smutna jest marionetka, która zauważa swoje własne sznurki i lalkarza.

Przypnij w rogu ekranu     https://www.youtube.com/watch?v=SphHaiW7fzg


If You open Your mind don't let Your brain fall out
Re: Hipoteza symulacji, czy żyjemy w Matrixie? Napisane: środa, 13 lip 2016, 10:21
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 11 cze 2017, 09:56
 
   
0
Człowiek człowieka może jak marionetkę ślepą prowadzić, co dopiero ktoś o wiele bardziej zaawansowany od nas.

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Hipoteza symulacji, czy żyjemy w Matrixie? Napisane: środa, 13 lip 2016, 16:12
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 22 cze 2017, 10:38
 
   
0
Apropos autyzmu i blokady na umysł.
Zakładając, że nasze umysły to część większej całości i mamy dostęp do szerszej "bazy danych", tyle że zablokowany, to autyzm może być tutaj z takiego punktu widzenia anomalią w systemie. Anomalią taką, że następuje ograniczony dostęp do bodźców lokalnych, a większa otwartość/silniejsze połączenie z globalnym systemem. Stąd tak nieprawdopodobne umiejętności umysłowe u ludzi chorych na autyzm. Może to co my uznajemy za chorobę, tak naprawdę chorobą nie jest, a jest właśnie furtką.

Bardzo też ciekawe pytanie tutaj MAG zadałaś - co w momencie, gdybyśmy poznali wszystko. Bardzo możliwe, że nastąpiłaby wtedy stagnacja. Gra wtedy straciłaby sens - tak samo jak i każda zwykła gra komputerowa, gdzie w momencie poznania zakończenia traci się motywację, aby do tego zakończenia dążyć i je zobaczyć. I znowu jest to kolejna przesłanka stojąca za tym, że to co mamy to tak naprawdę taka gra, w której chodzi o to, aby wiecznie gonić za króliczkiem.

Poza umysłem jest jeszcze jedna blokada, o której mało kto wspomina - Mario na grzybkach, czyli nasza siła. Otóż - prawa fizyki mamy jakie mamy, Ziemia ma takie i takie ciążenie, a my nie jesteśmy Supermanami. Gdybyśmy byli, to nasz lokalny świat wyglądałby zupełnie inaczej, nie byłoby zabawy. Tyle tylko, że jest to jedynie blokada. Przeciętny człowiek, nie będący postury Pudziana nie jest w stanie na codzień podnieść jedną ręką 2-tonowego samochodu i rzucić nim na bok. Ale czy na pewno? Otóż - w przypływie mega stresu i w momencie strzała z adrenaliny zdarzały się przypadki, że 50-kilogramowa kobitka potrafiła odrzucić jedną ręką kilkutonowe auto, aby ratować swoje dziecko. Człowiek działający chwilowo "na wyższych obrotach" jest zdolny do załączenia sobie "cheatów" i do wręcz niewyobrażalnego podbicia swojej siły. Na codzień takiej siły nie mamy i działamy w "trybie oszczędzania energii", mimo wszystko taka siła jest w każdym z nas, tyle że wyłączona. Również ogranicznikiem jest tutaj tylko i wyłącznie nasz umysł, bo to on kontroluje nasze emocje/hormony.

Kolejna sprawa - może jesteśmy bliżej, niż nam się wydaje - jeteśmy coraz bliżej skonstruowania działającego komputera kwantowego, czyli czegoś czego już nie da się "niżej" przeskoczyć, bo zasada działania takiej maszyny opiera się na kwantach i prawach z nimi związanych - czyli na tym najbardziej elementarnym poziomie. Jest to już operowanie na "kodzie Wszechświata" i prawach nim sterujących na najniższym poziomie, a więc cząstka jest wszędzie i nie ma jej nigdzie, gdzie obliczenia dokonują się praktycznie w trybie natychmiastowym. Wszyscy tutaj mówiący o tym, że moc przerobowa komputera jest ograniczona popełniają kardynalny błąd - biorą pod uwagę klasyczną konstrukcję komputera. Obliczenia kwantowe działają zupełnie inaczej i moc w tym przypadku teoretycznie nie stanowi żadnej bariery. Obliczenie dokonuje się w czasie = 0. Poblemem obecnie jest jedynie "odczyt wyniku", ale fizyka kwantowa funkcjonuje raptem od 100 lat i dopiero raczkujemy w tej "branży", nie do końca ją jeszcze rozumiejąc, choć matematycznie mamy to wszystko już ogarnięte.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Re: Hipoteza symulacji, czy żyjemy w Matrixie? Napisane: środa, 13 lip 2016, 21:50
neo
Avatar użytkownika
reputacja dobra
Pluton
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 22 cze 2017, 16:57
 
   
0
autyzm, prekognicja, sny, przepowiednie, telepatia, de-javu... czy w "normalnym" swiecie byłoby to mozliwe? Czy nigdy nie mieliscie takiego uczucia ze zostaliscie tu "wcisnieci" na siłe i bierzecie udział w czyms w rodzaju ( niestety kiepskiego ) przedstawienia? Czym jest ucieczka w narkotyki? Czy to wszystko to jest wielki pieprzony telewizor 123K ktorego nie mozna wyłaczyc ( albo chociaz zmienic kanału ) i pójsc sobie na spacer? Wreszcie w czym to chodzi i skad bierze energie, w jakim celu istnieje, do czego dązy? Jakis pieprzony experyment?, hodowla?, samopodtrzymujacy sie reaktor?, gra?, rozrywka mega psycholi? :roll:
Re: Hipoteza symulacji, czy żyjemy w Matrixie? Napisane: czwartek, 14 lip 2016, 00:15
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 11 cze 2017, 09:56
 
   
0
Słowo geniusz, odnośnie Sawantów, aby sobie lepiej uświadomić z jakim talentem mamy do czynienia.

Cytuj:
Kim Peek to niewątpliwie jeden z najbardziej znanych sawantów, czyli upośledzonych umysłowo osób obdarzonych jakimś wybitnym talentem. To właśnie na nim wzorowany był główny bohater filmu „Rain Man”, w którego wcielił się Dustin Hoffman. Zdolności Peeka (zmarł na atak serca w 2009 r.) były absolutnie genialne. Znał na pamięć ponad 12000 książek, które pochłaniał, czytając dwie strony na raz. Pamiętał wszystkie numery kierunkowe i kody pocztowe w USA. Znał historię wszystkich państw świata oraz życiorysy ich władców. Potrafił też w ciągu kilku sekund podawać wyniki najbardziej skomplikowanych zadań matematycznych.


Cytuj:
Stepehen Wiltshire to autystyczny rysownik, który znany jest przede wszystkim ze swojej fotograficznej pamięci. Do jego najsłynniejszych dzieł należą niezwykle wierne panoramy wielkich metropolii. Wiltshire potrafi je naszkicować po krótkim locie helikopterem nad danym miastem, oddając tak drobne szczegóły jak ilość okien na poszczególnych piętrach budynków.


Cytuj:
Daniel Tammet to sawant cierpiący na łagodną odmianę autyzmu oraz epilepsję. Posiada nieprzeciętne zdolności arytmetyczne oraz językowe. Jest rekordzistą Europy w recytowaniu z pamięci cyfr liczby pi – wymienił ich dokładnie 22514, co zajęło mu 5 godzin i 9 minut. Oprócz tego włada biegle 11 językami. Swój talent w tej dziedzinie zademonstrował na potrzeby filmu dokumentalnego, w którym poproszono go o opanowanie języka islandzkiego w tydzień. Po siedmiu dniach nauki Tammet wystąpił w islandzkiej telewizji na żywo, gdzie bez problemu udzielił wywiadu w lokalnym języku.


Kiedyś oglądałem program z Kim Peekiem i tam mówili że jego problem jest taki, iż jego półkule są tak połączone że niemal tworzą jedną całość, nigdy nie zapominał żadnej rzeczy którą usłyszał czy przeczytał, słowo w słowo.
Jakiś naukowiec się wypowiadał ze zdumieniem o tym fenomenie, myślał że Peek przy tak wielkiej ilości informacji jaką nabywał w pewnym momencie zapełni mózg tak jak dysk twardy i już żadnej nowej informacji nie przyswoi, ku zdumieniu naukowca Peek do końca swoich dni bez problemu przyswajał nowe informacje.
Świadczy to o tym jak pojemny mamy mózg, jak mało o nim wiemy.
To jest dowód na to że każdy ma potencjał, tylko jak go uruchomić aby stać się geniuszem. Autyzm to nie powód geniuszu, tylko skutek uboczny.

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Hipoteza symulacji, czy żyjemy w Matrixie? Napisane: czwartek, 14 lip 2016, 00:48
neo
Avatar użytkownika
reputacja dobra
Pluton
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 22 cze 2017, 16:57
 
   
0
mo i to jeszcze jeden dowód - to nie chodzi o mózg i jego pojemnosc - taki mozg jest tylko przetwornikiem - takim rodzajem koncowki terminala wifi - pamiec i serwer jest gdzies indziej :roll:
Re: Hipoteza symulacji, czy żyjemy w Matrixie? Napisane: poniedziałek, 18 lip 2016, 13:50
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 22 cze 2017, 10:38
 
   
0
Taka kolejna rozkmina mnie naszła, bo patrzcie:
Według fizyki kwantowej materia zachowuje się jak fala i dopiero fakt obserwacji sprawia, że przyjmuje ona dany stan, zmieniając swoją naturę na cząsteczkową. Wcześniej to jedynie prawdopodobieństwo. Co jeśli teraz teoria Einsteina jest tutaj przesłanką ku symulacji? Już piszę o co mi chodzi: mianowicie - poruszając się z prędkością coraz bliżej prędkości światła czas dla obserwatora zwalnia.

Zakładając teraz, że świat "renderuje się" dla obserwatora dopiero w momencie obserwacji, to poruszając się bardzo szybko ilość elementów do "zrenderowania" w krótkim odstępie czasu rośnie niewyobrażalnie. I tutaj zwalnia czas dla obserwatora układu - tak jak w komputerze, gdzie w analogicznej sytuacji zaczyna brakować mocy i obliczenia trwają dłużej, co skutkuje spowolnieniem działania aplikacji.

Podobnie czas zwalnia, gdy znajdujemy się w pobliżu obiektu o ogromnej masie (np. czarna dziura) - ogromna ilość cząstek do "zrenderowania", bo gigantyczna gęstość obiektu. Jakkolwiek by to szalona myśl nie była - jest tutaj ciekawa analogia do działania aplikacji odpalonej na komputerze.

Prędkość c to prędkość graniczna, taki limit. Ogólnie wszystkie stałe fizyczne we Wszechświecie wydają się być jakby skrojone na miarę, a nie przypadkowe.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Re: Hipoteza symulacji, czy żyjemy w Matrixie? Napisane: poniedziałek, 18 lip 2016, 14:52
Jasper
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Leci na Marsa
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Albo inaczej. Mózg (komputer) człowieka nie ma aż takiej możliwości (brak pamięci operacyjnej itp.) by wyłapać tyle cząsteczek (danych) w czasie i wszystko zaczyna się ciąć. W ten sposób być może człowiek postrzega świat/wszechświat zupełnie inaczej niż w rzeczywistości się dzieje (gubi dane, lub dane nie wyświetlają się prawidłowo).
Re: Hipoteza symulacji, czy żyjemy w Matrixie? Napisane: poniedziałek, 18 lip 2016, 15:02
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 22 cze 2017, 10:38
 
   
0
Dżasper napisał(a):
Albo inaczej. Mózg (komputer) człowieka nie ma aż takiej możliwości (brak pamięci operacyjnej itp.) by wyłapać tyle cząsteczek (danych) w czasie i wszystko zaczyna się ciąć. W ten sposób być może człowiek postrzega świat/wszechświat zupełnie inaczej niż w rzeczywistości się dzieje (gubi dane, lub dane nie wyświetlają się prawidłowo).


No tutaj to akurat raczej w złą stronę kombinujesz, bo czas zwalnia też dla np. zegarów atomowych i całej innej aparatury pomiarowej (potwierdzone doświadczalnie). W zasadzie w akcie obserwacji nie chodzi o to, aby wyłapać dane, ale aby doprowadzić do dekoherencji, ustabilizowania stanu. Kamera, czujnik, zegar też jest obserwatorem - wpływa na układ, a dla takiej aparatury czas również zwalnia.

PS. O czasie Plancka słyszeliście?
https://pl.wikipedia.org/wiki/Czas_Plancka
Gdyby tak teraz porównać to do komputera, mogłaby to być pojedyncza klatka renderowanego świata.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Re: Hipoteza symulacji, czy żyjemy w Matrixie? Napisane: wtorek, 19 lip 2016, 07:42
Jasper
Avatar użytkownika
reputacja neutralna
Leci na Marsa
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Tak czy siak, wysnułeś ciekawą teorię...Jeżeli byłaby prawdziwa, to Einstein miał rację mówiąc, że nie można przekroczyć prędkości światła. Należałoby wówczas założyć, że prędkość światła to maksymalna wydajność renderowania (100% użycia procesora). Więc jak można w takim wypadku podróżować szybciej? Przez czarne dziury? Czym mogłyby być wpasowując je do Twojej teorii? Turbo boost'ami? :)

szczyglis napisał(a):
PS. O czasie Plancka słyszeliście?
https://pl.wikipedia.org/wiki/Czas_Plancka
Gdyby tak teraz porównać to do komputera, mogłaby to być pojedyncza klatka renderowanego świata.

Ciekawe ile klatek na sekundę mógłby wyświetlić...
Re: Hipoteza symulacji, czy żyjemy w Matrixie? Napisane: wtorek, 19 lip 2016, 10:21
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 11 cze 2017, 09:56
 
   
0
10 lat prędkości statku to jak 700 milionów lat na ziemi dla obserwatora. Dylatacja czasu tak się to chyba nazywa. Ale podobno nie tylko czas jest względny, względna jest też droga. Im szybciej porusza się statek, tym bardziej skraca się odcinek po jakiej się porusza.
Skoro są takie ograniczenia jak prędkość światła, i wiele innych, to się zastanawiam ile w tym wszystkim jest inteligentnego działania. Natura sama może się ograniczać.

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Hipoteza symulacji, czy żyjemy w Matrixie? Napisane: czwartek, 21 lip 2016, 20:16
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
czwartek, 22 cze 2017, 10:38
 
   
0
Dlatego ja przez cały czas obstaję przy koncepcji czegoś mega inteligentnego, co to wszystko stworzyło i czego wszyscy jesteśmy częścią. Niesłusznie zwanego "bogiem", gdzie religie stworzyły z tej mega siły postać prawie, że ludzką, z którą można wręcz przybić piątkę. To jest dopiero zniewaga, uważać, że mega-super-inteligentna siła tworząca cały Wszechświat, to dziadek z brodą i armią aniołów wyposażony w typowo ludzkie przywary...w dodatku nazywając go "per Pan", ubliżając, sprowadzając do poziomu ludzkiego...

M.in. jest to też jeden z powodów, przez które mam totalną awersję do religii wszelakich, które uzurpują sobie prawo do swojego "boga", jednocześnie ubliżając mega-inteligentnej sile, która ogarnęła cały Wszechświat. Myślenie, że Ziemia i człowiek jest pępkiem Wszechświata jest takie miałkie, że aż żal...

I teraz pytanie - kto bardziej czci i docenia "boga"? Ja - widząc w nim mega-inteligentną siłę ponad tym wszystkim, doceniając jego niewyobrażalny geniusz, czy wyznawcy religii, klepiący mu zdrowaśki i uważający go wręcz za równego sobie? Tak naprawdę nieważne jest to, czym jest siła, która stworzyła to wszystko - bo tego i tak nie ogarniemy, a każdy kto uzurpuje sobie prawo do tego, że niby wie i w dodatku sprowadza owy byt wręcz do ludzkiej, miałkiej postaci, jest po prostu śmieszny. To tak jakby bakteria w jelicie myślała sobie, że człowiek, w którym żyje będzie ją głaskał i słuchał jej modlitw. Choć to i tak zbyt małe porównanie.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Re: Hipoteza symulacji, czy żyjemy w Matrixie? Napisane: czwartek, 21 lip 2016, 22:11
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 11 cze 2017, 09:56
 
   
0
Widzisz jest jedna prosta zasada, im większą istotę dostrzegasz tym mniejszy się czujesz. I to jest zasada szacunku do Boga czy wielkiego konstruktora. Gdy dostrzeżemy że jesteśmy drobiną w wszech-wielkiej machinie, to zaczynamy mieć zdrowy stosunek do konstruktora, jak zaczniemy mówić o konstruktorze w koncepcji nas samych i jego zrównania z nami, to mimo wszystko wydaje się ten obraz trochę zniekształcony. Wielki Konstruktor podobny nam, więc mogą się zacząć wątpliwości. Nie jestem pewien aby w swojej mądrości chciał aby ludzie ślęczeli na kolanach, przed nim, przed zwłokami ludzi uznanymi za godnych do niego iść, czy samym papieżem przed którym jeszcze 50 lat temu klękano jak szedł.
Jest jeszcze koncepcja, że Bóg nie jest tylko stworzycielem wszechświata, ale wszechświat jest częścią Stworzyciela. Taka koncepcja mi odpowiada, co za tym idzie i my jesteśmy nie tylko produktem, ale i częścią samego producenta.

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Strona 3 z 5 [ Posty: 75 ]

*< 1 2 3 4 5 >
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku  

POKŁAD KAJUT TEMATYCZNYCH Wszechświat i Kosmos

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg
cron


wysyłanie...czekaj...


Powered by phpBB © 2002, 2006 phpBB Group
upgraded by szczyglis /2017/ v. 2.7 | 13.03.2017 [ Dziennik zmian ]
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
[ Time : 0.523s | 26 Queries | GZIP : Off ]