Schowaj/Wysuń odtwarzacz Youtube
zamknij okno i wyłącz film     odtwórz dowolny film z YT
Na forum są teraz:
Avatar użytkownika Deus, Majestic-12 [Bot]
e8e775ccb54a50fbd60c82e173d79d05
LIVE-STREAM FN Data następnego streamu zostanie wkrótce podana
e8e775ccb54a50fbd60c82e173d79d05
Strona 2 z 2 [ Posty: 46 ]

*< 1 2
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku

Pokaż pierwszy nieprzeczytany post

Drukuj
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości
Re: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Napisane: wtorek, 15 sie 2017, 11:42
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
0
Deus napisał(a):
Puki się nie wyrwę z tych 3D to inaczej nie potrafię myśleć. Jestem inżynierem potrafię rozwiązać prawie każdy problem w tej rzeczywistości i bo tak właśnie ją postrzegam. Jeżeli mieszamy do tego inne, nie znane siły, to sorry ale dla mnie to jak włączenie kanału X files.


No przecież jak na razie wszelkie podróże i próby ich osiągnięcia to właśnie jest X files. Nie znajdziesz tu gotowych rozwiązań, sposobów podróżowania, czy wyznaczania współrzędnych. Ja tylko twierdze że jeśli kiedyś udało by się ludziom osiągnąć zdolność poruszania się w czasie, to ja twierdze że wyznacznikiem współrzędnych do przenoszenia nie musi być martwy kalkulator, ale i ludzki mózg. Cybernetyka idzie do przodu i takie rzeczy jak komputer i mózg coraz bardziej będą jednym, będziemy wszczepiać i modernizować nasze umysły, zresztą te próby już są często robione.
Uważam że za jakiś czas ta cała elektronika będzie sterowana naszymi myślami, i to one będą nadrzędnym wyznacznikiem tego co robimy. To oczywiście domniemanie, ale jak obserwuje rozwój technologi, to widzę że właśnie do tego zmierzamy.

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Napisane: wtorek, 15 sie 2017, 11:54
HenitoKisou
Avatar użytkownika
reputacja poprawna
Pluton
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 21 sty 2018, 15:22
 
   
0
sirAzgar napisał(a):
HenitoKisou napisał(a):Naprostszy jest skok gdzieś w bok, albo właśnie z poziomu terażniejszości kształtować przyszłość poprzez ingerencje w rejestry przeszłości. ;p

Wyjaśnij mi jak można kształtować przyszłość, przez ingerencje w rejestry przeszłości? Tak z ciekawości, bo koncepcje zdaję się rozumiem ale sposób wykonania jest jednak dla mnie zagadką.

Jeśli unieważniasz/zmieniasz to co w przeszłości było zapisane/zapamiętane, co ma wpływ na kształtowanie sie tego co będzie zmienia również przyszłość jaka sie wydarzy, co ma powiązanie z tym jak to działa w czasie teraźniejszym. Tyle, że teraźniejszość nie zmienia sie tak gwałtownie i szybko na naszych oczach nawet jeśli coś sie zmieniło, to raczej przyszłość jaka nastanie po takiej ingerencji sie zmienia. Zmiany zaś w samym czasie teraźniejszym, inne decyzje gdzieś obok, odbicia to już rzeczywistości alternatywne. Światy równoległe o tej samej lub przyszłej dacie nie muszą pochodzić z historii tego samego/naszego świata, a nawet być czymś innym. Gdy tutaj byłby 1986-88 tam mógłby być 2010-12 ale to nie znaczy że to tutaj stanowiło przeszłość. Ile w ogóle zajmuje podróż ducha/umysłu między światami a ile zajmuje samo ucieleśnienie? Sam byłem/żyłem w takim miejscu, ale to nie znaczy że poza szczególnymi okolicznościami dałoby sie tu przenieść fizycznie, bo to zupełnie inny świat, a niby ta sama Ziemia tylko o innej historii i czasie. Wtedy ten obecny świat np dla mnie jest światem równoległym (i pewnie zawsze będzie). A to wszystko dlatego że nie było żadnego równoległego odpowiednika mnie ani innego ducha, nawet żyjącego cieleśnie, bo nie byłem zbyt naturalnym tworem. Ale warunki były jak najbardziej podobne dla tego kogoś/czegoś co ze sobą przyprowadziłem/przeszmuglowałem :lol:

Jeśli coś ma zaistnieć, to zaistnieje.
Re: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Napisane: wtorek, 15 sie 2017, 19:15
Zxc

reputacja do poprawy
Leci na Marsa
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
kanu napisał(a):
Nie zabrania ale i nie potwierdza. Być może na poziomie kwantowym i mikrosekund to możliwe (choć takich eksperymentów nie ma), ale po prostu tak mi się wydaje, że gdyby było to możliwe kiedyś w przyszłości to dzisiaj takich podróżników byśmy spotykali.


Spotykamy (UFO).
Zdaniem Meiera dwie z pięciu grup jakie od dawna odwiedzają Ziemię pochodzą z przyszłości.



Deus napisał(a):
cóż, wola może wszystko... tak sądzę, ale czy wymierzył byś położenie Ziemi z przed 20 minut co do położenia globu i punktu na globie? no nie wiem... po prostu nie wiem czy aż tak dobry jesteś...


Idąc tym tokiem myślenia - żaden żeglarz nie dotarłby do celu, ponieważ nie da się przewidzieć wiatrów i prądów na morzu, a astronauci lądowaliby w przypadkowych miejscach bo nie dałoby się wyliczyć właściwej lokalizacji wskutek ruchu obrotowego Ziemi.
Podróże w czasie nie odbywają się w ciemno. To by było samobójstwo.
Re: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Napisane: wtorek, 15 sie 2017, 19:47
Deus
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Leci na Marsa
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 22 sty 2018, 17:01
 
   
0
Zxc napisał(a):
Idąc tym tokiem myślenia - żaden żeglarz nie dotarłby do celu, ponieważ nie da się przewidzieć wiatrów i prądów na morzu, a astronauci lądowaliby w przypadkowych miejscach bo nie dałoby się wyliczyć właściwej lokalizacji wskutek ruchu obrotowego Ziemi.
Podróże w czasie nie odbywają się w ciemno. To by było samobójstwo.


Co to za porównanie, nawigowanie po morzach i w niedalekiej odległości od Ziemi ma się nijak w stosunku do nawigowania w czasie, gdzie tak jak wspomniałem trzeba uwzględnić:
1. ruch obrotowy Ziemi,
2. po orbicie dookoła Słońca,
3. ruch całego układu słonecznego w ramieniu galaktyki,
4. obrót galaktyki i
5. przemieszczanie się galaktyki.
O ile te dwie pierwsze można wyliczyć opierając się na zwykłej nawigacji i w miarę prostych obliczeniach, to z kolejnymi już nie jest tak łatwo. Znamy z grubsza prędkość układu słonecznego i mniej więcej kierunek, w którym się przemieszcza, ale reszta parametrów to tylko zgadywanka i nie do końca sprawdzone teorie.
Skok w czasie musiałby uwzględnić te nieznane parametry.
Myślałem dzisiaj nad tym i sądzę, że najłatwiej w czasie podróżowało by się w przestrzeni kosmicznej, a potem schodziło by się na powierzchnię wybranej planety. W przestrzeni jest na tyle pusto, że skok czasowy nie groziłby "wypadnięciem" z atmosfery lub zderzeniem się z innym ciałem kosmicznym (może nie do końca, też trzeba by to wyliczyć). Następnie trzeba by udać się w "miejsce" docelowe, które po wykonaniu skoku będzie inne niż przed skokiem.
Dlatego teoria, że załoganci UFO mogą być przybyszami z innego czasu (bo nie wiemy czy pochodzą oni z przyszłości, czy też z przeszłości) jest w temacie podróży w czasie zasadna. Gdzieś tam są ich statki matki, którymi wykonują przeskok, a mniejszymi lądują na Ziemi.

...myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji...
Mistrz Sapkowski
Re: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Napisane: wtorek, 15 sie 2017, 20:05
Zxc

reputacja do poprawy
Leci na Marsa
Ostatnio widziany(a):
-
 
   
0
Deus napisał(a):
Dlatego teoria, że załoganci UFO mogą być przybyszami z innego czasu (bo nie wiemy czy pochodzą oni z przyszłości, czy też z przeszłości) jest w temacie podróży w czasie zasadna. Gdzieś tam są ich statki matki, którymi wykonują przeskok, a mniejszymi lądują na Ziemi.


Racja. Bezmyślne lądowanie w środku jakiejś gwiazdy czy planety było by głupotą.
Moim zdaniem nie trzeba od razu przeskakiwać milionów lat czy milionów lat świetlnych. Powolnymi krokami, stopniowymi badaniami i rozwojem technologii na przestrzeni tysiącleci, można osiągnąć "cuda", jakich nie pokazują nawet nasze filmy Sci-Fi.
Myślę, że małe statki też mogą poruszać się w czasie oraz szybkością większą od światła, a potem spokojnie i powoli lądować na Ziemi.
Ostatnio edytowano wtorek, 15 sie 2017, 20:11 przez Zxc, łącznie edytowano 1 raz
Re: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Napisane: wtorek, 15 sie 2017, 20:10
Deus
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Leci na Marsa
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 22 sty 2018, 17:01
 
   
0
Zxc napisał(a):
małe statki też mogą poruszać się w czasie oraz szybkością większą od światła


Zapewne tak, ale z ekonomicznego punktu widzenia (a myślę, że ekonomia dotyczy także obcych cywilizacji ;-) ) lepiej jest mieć jakiś większy statek i zapakować na niego mniejsze statki, badawcze, rozpoznawcze, desantowe, itp.

...myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji...
Mistrz Sapkowski
Re: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Napisane: piątek, 18 sie 2017, 12:56
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 21 sty 2018, 04:01
 
   
0
Tak sobie myślę, że... (zakładając możliwość podróży w czasie) jest teoretycznie pewien sposób na bezkolizyjne trafienie w dane miejsce...

Czysto hipotetycznie, ale to jest do rozwiązania (przynajmniej ja bym z początku to tak rozwiązał). Bo dlaczego myślimy o podróży w czasie jak o bezpośredniej podróży np. z roku 2017 do roku 1920? Nie trzeba by tego tak robić. Można zrobić skokowo, np. cofając się o ułamkowe części czasu (jak biliardowe części sekundy), aż do roku 1920, przy każdym skoku robiąc jakieś poprawki. To czyste S-F (przynajmniej póki co), ale w taki sposób rozwiązalibyśmy problem z określaniem miejsca w przestrzeni w danym czasie. Mógłby tym sterować komputer. Całość natomiast takiej podróży to byłoby finalnie tylko zsumowanie kolejnych przeskoków, a więc bez różnicy dla obiektu, czy przeskok odbył się ciągiem, czy skokowo.

Same współrzędne danego "wydarzenia w czasie" czysto teoretycznie można by w jakiś sposób rozwiązać stosując jakiś "marker" do samej czasoprzestrzeni (to są już jakby nie patrzeć 4, a nie 3 wymiary, bo czas sam w sobie też jest wymiarem). Następnie za tym markerem podążać.

To jedna z opcji, bo dodając kolejne wymiary byłoby jeszcze prościej, gdyż w wymiarze wyższym ma się wgląd w całoskształt wymiarów niższych - w drugą stronę się nie da (mój przykład z hipersześcianem, który musi być w jakiś sposób zrzutowany, aby to w ogóle pojąć umysłem myślącym w 3D).

Interstellar naprawdę nie jest taki głupi z tą reprezentacją dodatkowego wymiaru na zasadzie układanki z wydarzeń w czasie. Rzekłbym wręcz, że przedstawia to bardzo, ale to bardzo racjonalnie, bo od strony matematycznej taka by właśnie była tego reprezentacja (wymiarów niższych w wyższym, w przypadku Interstellar - 4 wymiarów [3D + czas] w wymiarze szóstym [4D + "czas w 4D" + dodatkowy wymiar na poruszanie się po "czasie w 4D"]).

Świetna wizualizacja pokazująca jak to sobie wyobrazić:

Przypnij w rogu ekranu     https://www.youtube.com/watch?v=0ca4miMMaCE



PS. A dodatkowe wymiary najprawdopodobniej odkryjemy - już powoli jest do tego startowany eksperyment na skalę kosmiczną: https://pl.wikipedia.org/wiki/Laser_Int ... _kosmiczne) Pośrednio ma on nam pozwolić na poważniejsze zbadanie grawitacji i zbadanie pewnej teorii - otóż grawitacja wydaje się być współdzielona z innymi wymiarami, są na to przesłanki. Co więcej, jej opis na kwantowym poziomie również tak jakby wymaga uzwględnienia dodatkowych wymiarów. Jedno z drugim się mocno wiąże. Tak więc nie jest to takie do końca science-fiction, czy tam X-Files, bo powoli, powoli całkiem poważnie myślimy o takich rzeczach.

A tak w ogóle, określenie science-fiction samo w sobie nie znaczy przecież "niemożliwe". To co teraz jest S-F, najprawdopodobniej za sto lat będzie rzeczywistością (zawsze to tak działa). Wszystkie rewolucyjne odkrycia, wynalazki, teorie fizyczne to zawsze z początku jest jedynie science fiction. Spojrzenie na grawitację i czasoprzestrzeń, gdy rodziło się w umyśle Einsteina też było w tamtym momencie jedynie czystym science fiction (bo było totalnym szaleństwem, wywracającym przecież miłościwie panującą teorię Newtona). Tak jest zawsze, więc nie można od razu rezygnować z nawet najbardziej szalonych pomysłów tylko dlatego, że wydają się z pozoru "niemożliwe". Bo dużo jest możliwe, kwestia jedynie dojścia do tego. Jakbyśmy nie marzyli o "niemożliwym", to do niczego byśmy w życiu nie dochodzili - i jako ludzkość i prywatnie - jako jednostki. Całe nasze życia marzeniami o "niemożliwym" stoją...

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Re: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Napisane: poniedziałek, 21 sie 2017, 13:30
Deus
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Leci na Marsa
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 22 sty 2018, 17:01
 
   
+1
Szczyglis:
Twoja metoda/technika podróży w czasie, przemawia do mnie z technicznego puntu widzenia.
Wydaje mi się, że Wszechświat jest bardziej przewidywalny w ułamkach sekund niż w dłuższym przedziale czasu. Ale i tak robił bym te "skoki" w jakiejś "bezpiecznej" odległości od Ziemi.

Co do poruszania się w 4 wymiarach to o podróży w czasie mówimy chyba tylko wtedy gdy w poruszamy się w 4 wymiarze tylko w jednym kierunku przeszłość <--> przyszłość. Oczywiście zwrot wskazuje w którą stronę podążamy. I teraz ciekawe pytanie: Czy jeżeli w tym miejscu poruszę się "w bok" to poruszę się w 5 wymiarze czy też przeskoczę do alternatywnej wersji przeszłości/przyszłości?

...myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji...
Mistrz Sapkowski
Re: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Napisane: poniedziałek, 21 sie 2017, 13:59
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 21 sty 2018, 04:01
 
   
+1
Deus napisał(a):
Twoja metoda/technika podróży w czasie, przemawia do mnie z technicznego puntu widzenia.
Wydaje mi się, że Wszechświat jest bardziej przewidywalny w ułamkach sekund niż w dłuższym przedziale czasu. Ale i tak robił bym te "skoki" w jakiejś "bezpiecznej" odległości od Ziemi.

Jasne, też tak myślę, że w przestrzeni kosmicznej byłoby bezpieczniej.
To jest w ogóle też ciekawe z punktu widzenia jakiej fizyki to rozpatrujemy, bo np. z punktu widzenia kwantowej to zderzać się z czymś będziemy za każdym razem (np. cząstki wirtualne - niby żyją krótko, ale zawsze). W skali makro większe obiekty ominiemy, te mniejsze, typu jakiś pył też by pewnie jakoś dało radę, ale w skali mikro? Dużo spraw tutaj jest do przeskoczenia (zakładając, że w ogóle jest możliwość cofnięcia się). Fizyka einsteinowska też kładzie kłody pod nogi - bo zgodnie z teorią względności coś takiego jak uniwersalny czas nie istnieje i każdy ma "swój zegarek".

Deus napisał(a):
Co do poruszania się w 4 wymiarach to o podróży w czasie mówimy chyba tylko wtedy gdy w poruszamy się w 4 wymiarze tylko w jednym kierunku przeszłość <--> przyszłość. Oczywiście zwrot wskazuje w którą stronę podążamy. I teraz ciekawe pytanie: Czy jeżeli w tym miejscu poruszę się "w bok" to poruszę się w 5 wymiarze czy też przeskoczę do alternatywnej wersji przeszłości/przyszłości?

No tak, w 4 wymiarze możemy jedynie do przodu. Czysto hipotetycznie - żeby ruszyć się do tyłu trzeba by dodatkowego wymiaru, aby w ogóle można było zrobić ten "krok w bok". A gdzie by się wtedy wylądowało to już można snuć teorie, bo tak naprawdę niczego nie wiemy na temat tego, czy rzeczywistości równoległe istnieją, czy nie. Są takie koncepcje, ale czy są prawidłowe, czy nie - to nie wiemy. Na logikę - robiąc krok w bok, powinniśmy stworzyć oddzielną linię czasu, ale teraz znowuż dokładając do tego kolejny wymiar, który pozwoliłby zakręcić w wymiarze 5, to teoretycznie można by wrócić do punktu w tej samej linii czasu. Głowa od tego boli jak człowiek to sobie wyobraża.

Mnie ciekawi jeszcze jedno - czy taka hipotetyczna podróż nie łamałaby zasady zachowania energii. Ona niby nie tyczy się Wszechświata jako całości, ale zniknięcie "tu", a pojawienie się "tam" burzyłoby trochę bilans. Znaczenia to praktycznego nie ma, ale byłby to trochę wyłom w fizyce. Chyba, że uznamy całość (to "tu" i to "tam") jako ciągle jeden i ten sam Wszechświat.

Kurcze, można sobie nieźle połamać głowę zastanawiając się nad tym (te wszystkie paradoksy to mały pikuś w porównaniu z resztą "problemów").

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Re: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Napisane: poniedziałek, 21 sie 2017, 14:17
Deus
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Leci na Marsa
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 22 sty 2018, 17:01
 
   
+1
szczyglis napisał(a):
zniknięcie "tu", a pojawienie się "tam" burzyłoby trochę bilans


No na pewno. Ponadto, nagłe pojawienie się obiektu w danym punkcie Uniwersum, nie obyło by się bez wpływu na lokalną sytuację grawitacyjną. Im większy obiekt tym większe zaburzenie. To jak wrzucenie kamienia do spokojnego stawu. Podobnie ma się sprawa z nagłym zniknięciem obiektu.

Obrazek

...myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji...
Mistrz Sapkowski
Re: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Napisane: poniedziałek, 21 sie 2017, 15:09
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 21 sty 2018, 04:01
 
   
0
Dokładnie. Ba - nie tylko grawitacja przecież, bo takie nagłe pojawienie się obiektu narobiłoby jeszcze więcej anomalii, niż tylko grawitacyjna.

Wracając do tych Wszechświatów równoległych jeszcze - ja to się tak zastanawiam nieraz - czy my jednak nie jesteśmy w błędzie, jeśli chodzi o fizykę kwantową. Bo są jej dwie główniejsze (a nawet 3) interpretacje, z czego wybrano jedną (właściwie jedynie metodą "głosowania", tam w ogóle była wojna o to) i tak się już przyjęło, że obowiązuje akurat ta, czyli ta wersja kopenhaska oparta na tym, że wszystko jest falą i w momencie pomiaru załamuje się do jednego stanu (cząstki). Ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby to jednak ta druga koncepcja była tą prawidłową, a nie ta. Matematycznie wszystko działa tak samo w obu wersjach, interpretacja tego co się dzieje jest jedynie inna.
W tej drugiej koncepcji, Everetta - w każdej możliwej chwili istnieje nieskończona ilość Wszechświatów (falowa natura to po prostu zbiór ich wszystkich jednocześnie), a podczas pomiaru układ zastyga w danym Wszechświecie (w jednej z jego wersji). Czyli to trochę przeciwieństwo tej obecnej koncepcji i jednocześnie tłumaczy ta koncepcja możliwość istnienia wielu wersji świata w każdej możliwej chwili.

To jest ciekawa sprawa do zastanowienia się, biorąc pod uwagę to, że ta pierwsza koncepcja została wybrana praktycznie bez żadnych realnych przesłanek (bo prostu taka interpretacja była mocniej "lobbowana" i dlatego ją przyjęto jako tą "prawidłową"). Prawdziwości tej drugiej nie wyklucza zupełnie nic, a obliczenia i wyniki w obu przypadkach są identyczne.

Interpretacja kopenhaska (ta obecnie przyjmowana):
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kopenhask ... _kwantowej

Interpretacja Everetta (ta nielubiana, zakładająca światy równoległe):
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wielo%C5% ... zy_naukowe

Tu jeszcze interpretacja Bohma:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_de ... %99a-Bohma

A tu Penrose'a (jako trzecia na dole):
https://neurolingwistyka.com/interpretacja-kopenhaska/

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Re: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Napisane: poniedziałek, 21 sie 2017, 20:08
Deus
Avatar użytkownika
reputacja bardzo dobra
Leci na Marsa
Ostatnio widziany(a):
poniedziałek, 22 sty 2018, 17:01
 
   
0
Wychodzi na to, że największym problemem w tych teoriach jest obserwator. Gdyby go nie było, teorie sprawdzałaby się w realu... :mrgreen:

...myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji...
Mistrz Sapkowski
Re: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Napisane: wtorek, 22 sie 2017, 02:14
szczyglis
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
OFICER TECHNICZNY
Ostatnio widziany(a):
niedziela, 21 sty 2018, 04:01
 
   
+1
Deus napisał(a):
Gdyby go nie było, teorie sprawdzałaby się w realu

Albo wręcz przeciwnie - w ogóle by się nie sprawdzały, bo nie byłoby niczego...

Swoją drogą ciekawa sprawa się z tym wiąże (związana akurat z tym tematem, bo dotyczy istnienia czasu). Mianowicie kiedyś próbowano stworzyć równanie dla funkcji falowej całego Wszechświata - w sensie jako jednego układu. I to się udało nawet, ale z małym haczykiem - o tym za moment.
Otóż dokonał tego m.in. ten człowiek, John Wheeler:

Obrazek

W 1967 roku, do spółki z kolegą DeWittem opracowali równanie:
http://www.fizjks.strony.ug.edu.pl/kosm ... eeler.html
https://en.wikipedia.org/wiki/Wheeler%E ... t_equation
Pracując nad równaniem trafili na zagwozdkę - co miałoby być obserwatorem dla całego Wszechświata? Na logikę - musiałby istnieć jakiś "zewnętrzny" obserwator, a Wszechświat przecież nie ma niczego na zewnątrz. Ale pomijając to, natrafili na ciekawą sprawę - okazało się bowiem po drodze, że w ich równaniu nie ma czegoś takiego jak czas (nic od niego po prostu nie zależy, jest całkowicie bez znaczenia), jeśli mowa o zewnętrznym obserwatorze dla Wszechświata. Tym samym wynikałoby z tego, że Wszechświat dla takiego obserwatora byłby całkowicie statyczny - nic by się w nim nie działo i nie byłoby w nim żadnego czasu. No, ale kurcze - przecież nie jest statyczny (co widzimy i obserwujemy na co dzień) i tu powstał problem - skąd do diabła bierze się czas we Wszechświecie jako całości, skoro z równań jasno wynika, że czas nie istnieje? Co najlepsze - ten problem był nierozwiązywalny przez nomen omen bardzo długi czas. Dopiero w 2013 roku znaleziono prawdopodobne rozwiązanie:
http://www.geekweek.pl/aktualnosci/1765 ... kwantowego
http://nowyolimp.net/?iss=24&id=400

Ot, taka ciekawostka apropos czasu.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Re: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Napisane: sobota, 2 wrz 2017, 16:16
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
+1
A czy samoświadomość człowieka wystarcza do tego żebyśmy istnieli, jako obiekt i obserwator w jednym ?
Co do kosmosu , kiedyś czytałem jakąś relacje ze spotkań 3 stopnia , gdzie rzekomi kosmici twierdzili w kontekście Boga, że najwyższą istota jest komos. To brzmi jak SF, ale jakby to co nas otacza miało samoświadomość?

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Re: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Napisane: środa, 10 sty 2018, 19:02
niebieskieucho
Avatar użytkownika
reputacja do poprawy
Na promie kosmicznym
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 17:33
 
   
0
Deus napisał(a):
Nie chodzi mi o udowodnienie, że podróże w czasie nie istnieją. Istnieją, ale nie w tej formie. Tylko, że o innych formach podróży to my tyle wiemy co o obcych formach życia we Wszechświecie. Fizyka jest nieprzejednana - to są nasze "kajdany".


W naturze, w zadnej formie. Czas jest synonimem ruchu / zmiany. Te pojecia sa abstrakcja jezeli brak odniesienia do obiektu. Istnieje ruch? Istnieje zmiana? Czas czegos wynika z predkosci tego czegos i drogi jaka pokonuje, i tylko nimi da sie sterowac. Z czasem (3 min., godzina, tydzien, 13,8 mld lat) nie da sie zrobic nic. Podobnie jak z wzorem matematyczm na czas sredni albo jednostajnie poruszajacego sie obiektu t=s/v, którego darmo szukac w przyrodzie. Zatem dzis:
- nie mozna pojechac autem, które rozbilo sie wczoraj i
- nie mozna pojechac autem, które zostanie zmontowane jutro.

Koniec mrzonek.

--
Ci którzy twierdzą że rozumieją relatywistykę, automatycznie przyznają, że rozumieją nonsensy
Those who claim that understood Relativity, automatically admit, that they understood nonsense

Śniło mi się, że na moim podwórku wylądowało UFO, ale jak się obudziłem to już ich nie było
Re: Paradoks bilardowy - podróże w czasie Napisane: czwartek, 11 sty 2018, 00:02
sirAzgar
Avatar użytkownika
reputacja mistrzowska
Załoga FN
Ostatnio widziany(a):
piątek, 19 sty 2018, 20:30
 
   
0
[quote="niebieskieucho"]W naturze, w zadnej formie. [/quote

Nawet nie wiemy czym jest czas. Czy nie jest tylko złudzeniem.
A co do żadnej formy, jeżeli twierdzisz iż jest to tylko synonim ruchu to ciekawe jak nazwać takie wizje Jackowskiego co do przyszłości które się sprawdziły. Tak prosta definicja czasu wykluczała by jakąkolwiek możliwość nie tylko ingerencji ale też i obserwacji, czy pobrania danych co do przyszłych wydarzeń. Czy proroczych snach i innych tego typu fenomenach które dają nam informacje nie wiadomo jak , a jednak dają.
Człowiek dopiero jest na początku drogi poznania struktury wszechświata, czasu, materii, a zachowuje się jakby pozjadał wszystkie rozumy.

Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy.
Sokrates
Strona 2 z 2 [ Posty: 46 ]

*< 1 2
Utwórz nowy wątek   Odpowiedz w wątku  

FUNDACJA NAUTILUS - WWW.NAUTILUS.ORG.PL – ORGANIZACJA POZARZĄDOWA Tematy zgłoszone przez Załogantów

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników
Skocz do:  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg


wysyłanie...czekaj...


Powered by phpBB © 2002, 2006 phpBB Group
upgraded by szczyglis /2017/ v. 3.13 | 22.12.2017 [ Dziennik zmian ]
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Strefa czasowa: UTC + 1
[ Time : 1.261s | 33 Queries | GZIP : Off ]