Dziś jest:
Piątek, 19 lipca 2024

Nasze położenie na tej Ziemi wygląda osobliwie, każdy z nas pojawia się mimowolnie i bez zaproszenia, na krótki pobyt bez uświadomionego celu. Nie mogę nadziwić się tej tajemnicy... 
/Albert Einstein/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW
Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





ZABAWA W... 'PODNOSZENIE'
Nie, 10 gru 2023 21:07 | komentarze: brak czytany: 813x

Mialam wtedy 17 lat ,chodzilam do szkoly rolniczej za Wroclawiem i mieszkalam w internacie . Ktoregos dnia ,podczas babskich ploteczek o wszystkim i o niczym -jedna z dziewczyn zaproponowala nam fajna ''zabawe'' w ''podnoszenie'' ,ktora kiedys przezyla. Wyjasnila nam o co chodzi i zaczelysmy eksperymentowac.

Do ''Podnoszenia'' potrzeba 8 osob . Jedna osoba [ktora bedzie podnoszona] kladzie sie na ziemi twarza do sufitu ,rece krzyzuje na klatce piersiowej ,dlonie wyprostowane,czubki palcow dloni dotykaja ramion ,palce zlaczone [nie wiem czy to wszystko ma znaczenie ale na wszelki wypadek opisuje wam dokladnie].wokol osoby lezacej ustawia sie 7 osob-tzn. jedna za glowa [i jest to osoba''prowadzaca'']  ,3-z pawej strony i 3 -z lewaj strony ,[ dwie osoby przy stopach lezacego ,dwie przy biodrachi dwie przy ramionach ].Wszyscy klekaja na jedna noge ,[tak by mozna bylo wstac bez podpierania sie ]i wsuwaja po dwa palce [ wskazujacy i srodkowy] z kazdej reki pod cialo lezacego [pod ramiona, pod biodra i pod nagi przed kostka. Sumujac -z kazdej strony jest 12 palcow -i 4 palce pod glowa .Sprubojcie podniesc lezacego... nie dacie rady .

Teraz - wszyscy musza byc powazni i skupieni . W tym celu wszyscy schylaja glowy [dobrze jest zamknac oczy ] i z minute pozostac ze swoja wewnetrzna zaduma .Osoba lezaca- od pocztku do konca - nic nie robi-tylko lezu i ma zamkniete oczy. Prowadzacy powoli mowi-''ah, jak mi ciezko''-po czy po kolei kazdy powtarza zaczynajac od lewej strony [prowadzacy, osoba przy lewym ranieniu lezacego, osoba przy lewym biodrze itd.]trzeba wiezyc w to co sie mowi. Po skonczeiu obiegu - osoba prowadzaca odczeka z pol minuty i mowi''ah,jak mi lekko '',potem nastepna itd. - caly obieg. ,ktory trzaba wykonac dwa razy [w sumie wszyscy mowia po dwa razy''ah,jak mi lekko'' ]. Potem  wszyscy podnosza glowy i na znak prowadzacego [ruch glowa, badz mrugniecie oczami] wszyscy jednoczesnie powoli podnosza lezacego rownoczesnie powoli wstajac.

Powodzenia i udanych ''eksperymentow''

Mysmy podnosily sie wszystkie nawzajem po kilka razy, bo kazda chciala ''fruwac'' .Uczucie niesamowitej lekkosci piorka ,lecz gdy ktorakolwiek sie zasmiala -ciezar powracal momentalnie i to w miejscu osoby sie smiejacej. Zreszta sami sprawdzcie. Mysmy ''fruwaly'' pod sam sufit- [ dotknelam go ]   , zas podnosilusmy- stajac w koncowym etapie na palcachi trzymajac lezaca -  czubkami palcow. Bylysmy same dziewczyny [ nie wiem czy to ma znaczenie ] i bawilysmy sie chyba z godzine. Nie wiem jak to dziala - polaczenie mysli i energi ?

Mam nadzieje ze wam sie uda -a warto sprubowac.Jesli cos jest nie zrozumiale ,chetnie odpowiem na pytania.
Chyba lepiej nie pyblikowac ''instrukcji'' bo nie wiem czy to dobrze sie w ''to'' ''bawic'' .sami zdecydujcie.
Konczac -  chce wam podziekowac [w imieniu swoim i chyba wszystkich waszych wiernych czytelnikow] za wasz trod ,prace i strone na ktorej   dzielicie sie z nami swoja wiedza -  oswiecajac naszym zmysly. Dodajecie nam wiary w sens istnienia, cierpienia , wybaczania , i ufnosci  dodajac naszej hierarchi wartosci glebszego wymiaru .To dzieki wam czlowiek zaczyna byc bardziej ufny ,odwazny i otwaty na otaczajacy go swiat -starajac sie byc przy tym leprzym czlowiekiem wobec innych.

Dziekuje -[dane do wiad. FN]



 


Anioł Stróż.

Chciałbym podzielic się doświadczeniem, w którym fizycznie odczułem ingerencję siły wyższej. Około 13 lat temu jechałem z dużą prędkością po autostradzie, tak ciut powyżej 250km/h. Wyjaśniam że są na świecie autostrady bez ograniczeń prędkości. Uwaga moja skupiona była na wszystkim co dotyczyło jazdy, to znaczy na obserwacji drogi jak również na tym co dzieje się z samochodem.

Tak już mam, że muszę w tej dziedzinie mieć wszystko pod kontrolą, muszę wyczuć najmniejszą zmianę w zachowaniu samochodu oraz każdy dźwięk, który choćby trochę odbiega od normy. Jadąc w takim skupieniu i nastawieniu na odbiór wszystkiego, w pewnej chwili wyraźnie poczułem że coś mocno naciska na moją prawą stopę od spodu. Tak jakby jakiś hydrauliczny siłownik wypychał prawą nogę która spoczywała na "gazie" Nie poczułem strachu lecz ogromne zdziwienie. Przecież to niemożliwe ! Jako że zwracałem uwagę na każde ostrzeżenia w życiu, a zdawałem sobie sprawę z tego, iż mój Anioł Stróż nigdy się nie nudził, nie naciskałem ponownie pedału przyspieszenia.

Prędkość spadła do przyzwoitej i tak podróżowałem dalej bacznie obserwując czego może uniknąłem. Jednocześnie rozmyślałem o tym co się wydarzyło i nie mogłem pojąć jak to możliwe. Technicznie nie ma takiej możliwości, co najwyżej może być odcięcie paliwa w pewnych sytuacjach. To nie było nieświadome odpuszczenie "gazu", to nie był skórcz w nodze, czy tym podobne reakcje. To było wyraźne i jednoznaczne.

Co do dalszej podróży nic nie wskazywało na wystąpienie zagrożenia, ale z doświadczenia wiem, że gdyby nie doszło do tej ingerencji, sytuacja w danej chwili byłaby inna i wszystko mogło potoczyć się zupełnie inaczej. Teraz z perspektywy czasu powtarzam niekiedy takie żartobliwe powiedzenie "Nie jedź szybciej niż twój Anioł Stróż potrafi latać" Ja wiem, że to nie żart. Zdarzenie to mocno zapisało się w bibliotece mojej świadomości.

Pozdrawiam serdecznie (poza_czasem)





* Komentarze są chwilowo wyłączone.

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

ONI WRACAJĄ W SNACH I DAJĄ ZNAKI... polecamy przeczytanie tekstu w dziale XXI PIĘTRO w serwisie FN .... ....

UFO24

więcej na: emilcin.com

Sob, 3 luty 2024 14:19 | Z POCZTY DO FN: [...] Mam obecnie 50 lat wiec juz długo nie bedzie mnie na tym świecie albo bede mial skleroze. 44 lata temu mieszkałam w Bytomiujednyna rozrywka wieczorem dla nas był wtedy jedno okno na ostatnim pietrze i akwarium nie umiałem jeszcze czytać ,zreszta ksiażki wtedy były nie dostepne.byliśmy tak biedni ze nie mieliśmy ani radia ani telewizora matka miała wykształcenie podstawowe ojczym tez pewnego dnia jesienią ojczym zobaczył swiatlo za oknem dysk poruszający sie powoli...

Dziennik Pokładowy

Sobota, 27 stycznia 2024 | Piszę datę w tytule tego wpisu w Dzienniku Pokładowym i zamiast rok 2024 napisałem 2023. Oczywiście po chwili się poprawiłem, ale ta moja pomyłka pokazała, że czas biegnie błyskawicznie. Ostatnie 4 miesiące od mojego odejścia z pracy minęły jak dosłownie 4 dni. Nie mogę w to uwierzyć, że ostatnią audycję miałem dwa miesiące temu, a ostatni wpis w Dzienniku Pokładowym zrobiłem… rok temu...

czytaj dalej

FILM FN

EMILCIN - materiał archiwalny

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.