Dziś jest:
Sobota, 22 czerwca 2024

Nasze położenie na tej Ziemi wygląda osobliwie, każdy z nas pojawia się mimowolnie i bez zaproszenia, na krótki pobyt bez uświadomionego celu. Nie mogę nadziwić się tej tajemnicy... 
/Albert Einstein/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW
Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





BRAT OPOWIEDZIAŁ WE ŚNIE O... SWOJEJ ŚMIERCI
Wt, 29 lis 2016 05:12 | komentarze: brak czytany: 942x

Witam. Od lat jestem czytelniczką waszej strony, przez te wszystkie lata przeczytałam wiele. Moje zainteresowanie waszą stroną wzbudził mój szkolny wychowawca z któremu opowiedziałam co mnie spotyka. Mianowicie od tragicznej śmierci mojego brata w moim życiu zaszło wiele zmian, które nie do końca rozumiałam. W noc którą zginał śnił mi się Grzegorz (brat) z którym chodziłam po naszym nowym domu(który jeszcze był w remoncie) razem z nami był chłopak, który jak się okazało potem zamieszany był w śmierć brata. W połowie snu mój brat pokłócił się z owym chłopakiem, zniknął mi z oczu i więcej go w tym śnie nie zobaczyłam. Rano dowiedziałam się, że nie żyje.  W kilka tygodni po śmierci brata (dodam że była to śmierć w niewyjaśnionych okolicznościach) przyśnił mi się mój brat , który odpowiedział o tym jak zginął, że był to wypadek i o tym że osoby które tego wieczoru z nim były (między innymi chłopak z mojego snu) doskonale wiedziały, że nie żyje, mimo iż się tego wypierały, widziały jego śmierć i nie udzieliły mu pomocy.

W między czasie działy się różne nie wytłumaczalne rzeczy m.in w nocy budziła mnie świadomość czyjejś obecności w moim pokoju, gdy otwierałam oczy widziałam nad sobą mężczyznę w długim czarnym płaszczu i ogromnym kapeluszu który stał nade mną i przyglądał mi się, dodam że bardzo się go bałam krzyczałam ile sił ale nikt mimo iż pokoje w moim domu są wszystkie obok siebie, nikt mnie nie słyszał. Jako dziecko (miałam 12 lat kiedy to się zaczęło)nie przywiązywałam do tego wagi , jednak jako 20 letnia dziewczyna zaczęłam wiązać ze sobą fakty. Otóż zawsze przed tym gdy pojawiał się owy "nocny pan" zawsze czułam zapach pogrzebu( pogrzeby mają charakterystyczny zapach dla mnie, powiązanie róż i palonych zniczy) a po jego wizycie  ktoś w mojej rodzinie umierał. Przygód z duchami maiłam jeszcze wiele, nie sposób wszystkie opisać, ale w końcu zaakceptowałam to że jestem nieco inna i przeszłam nad tym do porządku dziennego.

 Wracając do snów, od śmierci mojego brata mięło 12 lat, w tym okresie bardzo często mi się śnił, na początku że spotykam go na cmentarzu jako małego chłopca ( gdy zginął miał 18 lat)i prosi mnie o to abym przyniosła mu jedzenie bo jest strasznie głodny(rozumiałam wtedy że chodzi o to że potrzebuje modlitwy), później śnił mi się jako nastolatek który wracał do domu, często ze mną rozmawiał. Ostatnio jednak przyśnił mi się tak jak zapamiętałam go z dnia wypadku, siedział odwrócony bokiem do mnie, rozmawiał z kimś był bardzo uśmiechnięty czułam że jest szczęśliwy, zresztą sam mi powiedział, że jest dobrze, wstał i przytulił mnie tak mocno jak nigdy -wiedziałam że jest szczęśliwy. Od tamtej pory jak na razie mi się nie śnił.
 Niestety przed tegorocznymi świętami wielkanocnymi znowu poczułam zapach pogrzebu kielka dni po tym dowiedziałąm się że  w wypadku samochodowym zginął brat (Przemek) chłopaka który podejrzany był o zabójstwo mojego brata ( ten sam chłopak o którym śniłam w noc śmierci mojego brata). Przemka znałam bardzo dobrze gdyż chodziłam z nim do podstawówki. Co jest najdziwniejsze zginął on kilka metrów od miejsca w którym zostało znalezione ciało mojego brata. Między jego śmiercią a pogrzebem (6 dni ze względu na święta) zaczęły dziać się dziwne rzeczy, nie mogłam spać, kątem oka widziałam postać poruszającą się obok mnie,  najgorsze było dwa dni przed pogrzebem,. jak co dzień byłam w pracy, gdy przechodziłam obok drzwi, które były wyjęte z zawiasów od 6 miesięcy i zawsze stały w tym samym miejscu, nigdy się nie poruszyły, nie było z nimi problemy, drzwi się nagle się na mnie przewróciły. dostałam dosyć mocno aż przykucnęłam i się rozpłakałam, wtedy poprosiłam, Przemka żeby zostawił mnie w spokoju. Od tamtego czasu wszystkie widziane przeze mnie obiekty zniknęły, Na pogrzebie pożegnałam się z nim i odczułam ulgę.
Musze dodać jeszcze, że w śmierć mojego brata Grzegorza zamieszane były 4 osoby. Jeden z chłopaków chciał popełnić samobójstwo, drugi zmarł, jak się potem okazało pękło mu serce( był młody i zdrowy), trzeci popadł w alkoholizm a czwarty właśnie stracił brata w wypadku, który opisałam.  Dużo osób wiąże te wszystkie wydarzenia ze śmiercią mojego brata mówiąć Pan Bóg nierychliwy ale sprawiedliwy....

Właściwie nie wiem czemu opisałam Wam to wszystko ale chciałam się z kimś tym podzielić a wiem,że nikt inny jak tylko wasza załoga zrozumie, że to nie są jakieś przewidzenia i nic mi się nie wydaje. Takie rzeczy po prostu się zdarzają.  Więc mimo wielu negatywnych komentarzy i wszystkich sceptyków wasza praca ma sens. Pozdrawiam





* Komentarze są chwilowo wyłączone.

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

ONI WRACAJĄ W SNACH I DAJĄ ZNAKI... polecamy przeczytanie tekstu w dziale XXI PIĘTRO w serwisie FN .... ....

UFO24

więcej na: emilcin.com

Sob, 3 luty 2024 14:19 | Z POCZTY DO FN: [...] Mam obecnie 50 lat wiec juz długo nie bedzie mnie na tym świecie albo bede mial skleroze. 44 lata temu mieszkałam w Bytomiujednyna rozrywka wieczorem dla nas był wtedy jedno okno na ostatnim pietrze i akwarium nie umiałem jeszcze czytać ,zreszta ksiażki wtedy były nie dostepne.byliśmy tak biedni ze nie mieliśmy ani radia ani telewizora matka miała wykształcenie podstawowe ojczym tez pewnego dnia jesienią ojczym zobaczył swiatlo za oknem dysk poruszający sie powoli...

Dziennik Pokładowy

Sobota, 27 stycznia 2024 | Piszę datę w tytule tego wpisu w Dzienniku Pokładowym i zamiast rok 2024 napisałem 2023. Oczywiście po chwili się poprawiłem, ale ta moja pomyłka pokazała, że czas biegnie błyskawicznie. Ostatnie 4 miesiące od mojego odejścia z pracy minęły jak dosłownie 4 dni. Nie mogę w to uwierzyć, że ostatnią audycję miałem dwa miesiące temu, a ostatni wpis w Dzienniku Pokładowym zrobiłem… rok temu...

czytaj dalej

FILM FN

EMILCIN - materiał archiwalny

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.