Dziś jest:
Sobota, 13 lipca 2024

Nasze położenie na tej Ziemi wygląda osobliwie, każdy z nas pojawia się mimowolnie i bez zaproszenia, na krótki pobyt bez uświadomionego celu. Nie mogę nadziwić się tej tajemnicy... 
/Albert Einstein/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW
Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie





Mamo, bo ja... zginąłem w płonącym helikopterze!
Nie, 10 gru 2023 23:35 | komentarze: brak czytany: 2205x

[...] Wysłuchałam z ponad miesięcznym opóźnieniem Państwa audycji dotyczącej reinkarnacji i świadectw dzieci- jako jednych z najbardziej wiarygodnych. Oczywiście zgadzam się z tym i nie mam najmniejszych wątpliwości, co do istnienia zjawiska inkarnowania oraz istnienia "praw boskich"; m.in. prawa przyczyny i skutku.
Żeby zbyt wiele nie pisać, bo macie Państwo miliony maili do przeczytania, chciałam napisać krótko o swoim synu.
Franek jest teraz chłopcem niespełna 5-letnim i pamięć zdarzeń wcześniejszych coraz bardziej się u niego zaciera, ale było kilka momentów, które wprowadziły nas rodziców w ogromne zdumienie.
Jak wszyscy rodzice na świecie, kochający swoje dzieci czekaliśmy na pierwsze słowo- oczywiście niepisany konkurs- mama, czy tata?



I jakież było nasze osłupienie, kiedy pierwszym słowem wypowiedzianym przez naszego syna był: HELITOPTET (helikopter). W tym czasie interesowały go zabawki tylko i wyłącznie naśladujące, bądź imitujące kręcące się śmigła helikoptera (tak jest zresztą do tej pory). 

Ze wszystkiego był w stanie zrobić helikopter- nawet z kredki i gumki, ale to nie wszystko.  Każda zabawa helikopterem kończyła się tak, że helikopter w rezultacie płonął. Próbowaliśmy różnych zabaw/gier, ale wszystkie sprowadzały się do latania. Nawet podczas rysowania schemat był ten sam- kazał sobie rysować np. drzewo, domek, słoneczko, potem na obrazku obowiązkowo musiał pojawić się helikopter, a następnie natychmiast zamazywał cały obrazek czerwoną, bądź pomarańczową kredką i mówił, że helikopter i pilot spłonęli.

Pytaliśmy go o to wiele razy i za każdym razem odpowiadał, że spłonął w helikopterze. Nie pamiętał więcej szczegółów, albo nie umiał tego opowiedzieć. Moim zdaniem pozostałością po wcześniejszym życiu były tak silne emocje towarzyszące umieraniu, że tylko i wyłącznie pamięć o tym zdarzeniu przyszła w nowym wcieleniu. Nagła śmierć wywołała tak silny wstrząs, że dusza w kolejnym wcieleniu odpamiętniła sobie ten obraz. Zadawaliśmy mu pytania, czy chciałby zostać mechanikiem, strażakiem a może dla "zmyłki"; pilotem samolotu; z całą stanowczością odpowiadał, że tylko i wyłącznie pilotem helikoptera. W wieku 2,5 roku znał różne typy helikopterów, czym zdumiał Pana na lotnisku, kiedy wymieniał stojące w hangarach helikoptery Helikoptery, to nie jedyna rzecz. Było jeszcze kilka innych zdarzeń i pytań.

Kiedyś podczas jazdy autem rozpłakał się z takim żalem i tak głośno, że myśleliśmy, że coś się stało na tylnym siedzeniu. Okazało się, że przypomniał sobie, że miał syna i woził go do przedszkola i za wszelką cenę natychmiast chciał mieć znowu dziecko. Nie rozumiał, że w tym momencie jest to niemożliwe... (jak to? przecież miałem syna) Innym razem w momencie usypiania zaczął coś mówić- dość bełkotliwym głosem, nie usłyszałam, co mówi, coś o dziecku, więc pytam:
-kto synku będzie miał dziecko?
A on na pół-przytomny w stanie tuż przed zaśnięciem: moja mama, ale nie Ty, ta druga ja na to: to będziesz starszym braciszkiem;-tak będę -a masz drugą mamę?
-tak, taką co mnie bije
pytam: dlaczego tamta mama Cię bije?
-muszę się bronić, bo ona mnie mocno bije; Dla mnie, w tamtym momencie, jak i po wielu przemyśleniach był to ewidentny wgląd w tzw. życie równoległe. (Jesteśmy istotami wielowymiarowymi i nasza dusza istnieje w wielu aspektach równocześnie) Inna sytuacja, kiedy syn mówi, żeby przestać dawać mu jedzenie. Pytamy dlaczego? A on na to: bo ja nie chcę już tutaj, NA TYM ŚWIECIE żyć;.
Wielokrotnie zadawał pytania: ile jeszcze będzie dzieckiem? kiedy będzie ZNOWU dorosły Po takich zdarzeniach, czy rozmowach pytaliśmy, dlaczego nas wybrał? dlaczego akurat do nas przyszedł, jeżeli miał tyle możliwości, a on nam odpowiedział- po te, żeby nauczyć Was "niekochania";
Teraz, im jest starszy, im szybciej wychodzi z dziecięcego stanu alfa coraz bardziej "zasłania"; mu się pamięć przeszłości. Coraz rzadziej mówi takie rzeczy, chociaż czasami wtrąci jakieś zdanie, po którym kolana się uginają.

Opisałam to w bardzo telegraficznym skrócie, po to, żeby tylko zasygnalizować i potwierdzić, że takie rzeczy istnieją i zdarzają się częściej wokół nas, niż nam się wydaje.
Nadmienię tylko, ponieważ ktoś mógłby nam zarzucić, że są to rzeczy narzucone z zewnątrz (np. z filmów, bajek, czy opowieści), że  nie oglądamy TV i kontakt z innymi ludźmi mamy dość sporadyczny.

Bardzo serdecznie pozdrawiam
[dane do wiad. FN]







* Komentarze są chwilowo wyłączone.

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

ONI WRACAJĄ W SNACH I DAJĄ ZNAKI... polecamy przeczytanie tekstu w dziale XXI PIĘTRO w serwisie FN .... ....

UFO24

więcej na: emilcin.com

Sob, 3 luty 2024 14:19 | Z POCZTY DO FN: [...] Mam obecnie 50 lat wiec juz długo nie bedzie mnie na tym świecie albo bede mial skleroze. 44 lata temu mieszkałam w Bytomiujednyna rozrywka wieczorem dla nas był wtedy jedno okno na ostatnim pietrze i akwarium nie umiałem jeszcze czytać ,zreszta ksiażki wtedy były nie dostepne.byliśmy tak biedni ze nie mieliśmy ani radia ani telewizora matka miała wykształcenie podstawowe ojczym tez pewnego dnia jesienią ojczym zobaczył swiatlo za oknem dysk poruszający sie powoli...

Dziennik Pokładowy

Sobota, 27 stycznia 2024 | Piszę datę w tytule tego wpisu w Dzienniku Pokładowym i zamiast rok 2024 napisałem 2023. Oczywiście po chwili się poprawiłem, ale ta moja pomyłka pokazała, że czas biegnie błyskawicznie. Ostatnie 4 miesiące od mojego odejścia z pracy minęły jak dosłownie 4 dni. Nie mogę w to uwierzyć, że ostatnią audycję miałem dwa miesiące temu, a ostatni wpis w Dzienniku Pokładowym zrobiłem… rok temu...

czytaj dalej

FILM FN

EMILCIN - materiał archiwalny

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.